czwartek, 15 sierpnia 2013

Rozdział 8



*11 luty (dzień spotkania)*
Poszłam na łąkę o 15:55.Rozłożyłam koc i czekałam.Nagle ktoś zakrył mi oczy swoimi dłońmi.To był Niall.Przyniósł koszyk z jedzeniem.Nie zjedliśmy wszystkiego,a na końcu jedliśmy prostokątne herbatniki.Karmiliśmy się nimi na wzajem.W tym samym momencie sięgnęliśmy po ostatniego.Przełamaliśmy go na pół i zjedliśmy.Następnie zbliżyliśmy się do pocałunku.Nagle poczułam ciepły powiew wiatru.Słońce zaczęło bardziej świecić.Tak jakby chmury osłoniły wszystkie zakamarki słońca.Słyszałam trzepot skrzydeł ptaków oraz ich piękny śpiew,Na stopach czułam uginającą się trawę pod wpływem wiatru.Słyszałam szelest gałęzi choinek i drzew.W końcu się od siebie oderwaliśmy.Usiedliśmy i patrzeliśmy się na piękny zachód słońca.
Niebo było tak kolorowe jak nigdy.Czułam się jak najszczęśliwsza osoba na świecie,widząc coś takiego i będąc przy kimś takim.Położyliśmy się,spojrzeliśmy na siebie i po chwili byłam nad nim łaskocząc go moimi włosami po jego policzkach.Uśmiechnął się,ja to odwzajemniłam tonąc w jego pięknych błękitnych oczach.Przekulnęliśmy się,tym razem yo ja byłam na dole,a on na górze.,Zaczął mnie całować,znów się przekulnęliśmy.Ja nad nim,on pode mną.Skulnęliśmy się już z koca,Orjętując się o tym przestaliśmy się całować i znów przekulnęliśmy się na koc.Barwy nieba zaczęły blednąć.Na niebie pojawił się księżyc i miliardy gwiazd.
To był niesamowity widok.Leżeliśmy patrząc się w niebo i szukając na nim konstalacji gwiazd.Znaleźliśmy jedynie:małą niedźwiedzicę i dużą niedźwiedzicę.Nagle zauważyłam spadającą gwiazdę,pomyślałam życzenie ,,Żebym ten dzień zapamiętała do końca życia *.* ".
Teraz włącz: http://www.rainymood.com/ .
Zauważyliśmy,żę niebo zakryły ciemne chmury.Zaczął kropić deszcz.Szybko się zerwaliśmy i zabraliśmy swoje rzeczy.Jak byliśmy w środku lasu Niall podarował mi swoją bluzę,ponieważ zaczął mocniej lać deszcz i zrobiło się zimno.Biegliśmy do mojego domu szybko jak tylko się dało.Byliśmy cali mokrzy.Jak już dtarliśmy do mojego domu stanęliśmy na przeciwko siebie i zaczęliśmy sioę całować.Pocałunek w deszczu to było to o czym od zawsze marzyłam.Wiedziałam,że to się spełni z chłopakiem...z tym jedynym chłopakiem.Skończyluśmy i szybko pobiegłam do drzwi domu.Zatrzymałam się,wysłałam mu buziaka i pomachałam.On go złapał i schował do kieszeni,następnie odmachał i ruszył do domu.Ja weszłam do domu.Spojrzałam przez okno i widziałam go idącego.Piękny widok patrząc na tego jedynego czułam się jak w 7 niebie.Później zorientowałam się,że wciąż mam na sobie jego bluzę.Powiesiłam ją na suszarkę,aby wyschła.Nagle dostałam sms-a:
Od:Nialler
,,Jutro w tym samym miejscu o 19:00"
Niall x


Do:Nialler
,,Dobrze,kocham Cię.Pa :*"
Weronika x

Od:Nialler
,,Ja Ciebie też.Pa.Dobranoc :*"
Niall x

Do:Nialler
,,Dobranoc.Pa :*"
Weronika x

Położyłam się do łóżka i momentalnie zasnęłam szczęśliwa jak nikt.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz