Nigdzie nie mogłam znaleźć Harry'ego. Zeszłam na parter, gdzie byli chłopacy.
- Nigdzie go nie ma.- powiedziałam.
- Przecież mówiliśmy.- powiedział Zayn.
- Musimy jechać go szukać.- powiedziałam po czym wyszliśmy z domu i weszliśmy do samochodu.
Ja cały czas próbowałam się do niego dodzwonić.
- To moja wina.- powiedziałam mając łzy w oczach.
- Nie prawda.- powiedział Liam.
W końcu łzy zaczęły lecieć mi strumieniami po polikach. Gdzie on może być ? Żeby tylko nic mu się nie stało .. . Zajechaliśmy do parku. Szukając go mój telefon zaczął dzwonić z mojej torebki. Wyjmując go na wyświetlaczu pokazało mi się zdjęcie Harry'ego.
- Harry ? Gdzie jesteś ?
- Cześć. Jestem w domu, w Holmes Chapel.
- Dzięki Bogu. Wiesz jak ja się martwiłam ?
- Nie. Na pewno się o mnie nie martwiłaś.
- Jak mówię, że martwiłam to martwiłam.
- Przecież mnie nienawidzisz.
- Nie powiedziałam tego ..
- Ale tak pomyślałaś.
- Serio ? Zależy Ci teraz na kłótni przez telefon ?
- Nie, nie chcę się kłócić. Chcę normalnie porozmawiać.
- O czym ?
- Daj mi kogoś innego do telefonu.- po jego słowach podałam telefon do ręki Niall'a, bo on jako pierwszy przyszedł mi do głowy.
* Niall *
- Halo ?
- Cześć Niall. Co ja mam robić ?
- O co Ci chodzi ?
- Kiedy mamy następny koncert ?
- Za tydzień.
- Gdzie ?
- W Irlandii.
- Będę już u Was za 2 dni, więc powiedz to chłopakom.
- Okay. Po co ty w ogóle wyjechałeś ?
- Po tej rozmowie z Weroniką chciałem od wszystkiego uciec. Moją pierwszą myślą było wyjechanie do rodziny.
- Aha.- odpowiedziałem krótko.
- Dobra, daj mi Weronikę.- spowrtotem podałem Weronice jej telefon.
* Weronika *
- Halo ?
- Cześć. Chcę Cie kolejny raz przeprosić. Wiem, że to nic nie da, bo jednym słowem ran w sercu nie zagoję, ale .. wiesz, że ja żałuję. Każdy z nas popełnia błędy, większe i mniejsze. Zrobiłem to i nie cofnę czasu. Za późno .. .- kiedy przestał mówić jeszcze bardziej zaczęłam płakać.
- Kocham Cię Harry.
niedziela, 26 stycznia 2014
środa, 22 stycznia 2014
Rozdział 30
-Cześć- powiedział Niall, po czym mnie przytulił- Mogę wejść ?
-Jasne. Co się stało ?
-Wiesz co jest z Harry'm ?
-A coś się stało ?- spytałam udając, że nie wiem o co chodzi.
-Tak. Wyszedł gdzieś na krótką chwilę, a później wrócił smutny i .. zły.
-Chyba wiem o co chodzi ..- odpowiedziałam.
Chciałam mu powiedzieć o co chodzi. W końcu to jest przyjaciel mój i Harry'ego. Ufam mu najbardziej.
-Powiesz mi ?- spytał.
-Chodzi o to, że widziałam Harry'ego całującego się z inną przed koncertem. Później nie odpisywałam mu na sms-y, nie odbierałam, ale po jakimś czasie odebrałam. Chciałam z nim porozmawiać na ten temat, więc poprosiłam go, aby przyszedł do mnie. Po kilku minutach już tu był. Wytłumaczyłam mu o co chodzi, a on obrócił się, otworzył drzwi, powiedział, że popełnił wielki błąd i tak po prostu wyszedł.
-Mhm.
-Nom- .. - Ale nie wiem czemu się tak zachowuje.
-Ja też- usłyszałam kolejny dźwięk telefonu. Tym razem Niall'a.- Mogę odebrać ? To Lou.
-Jasne.
-Halo ? Co ? Wyszedł ? Nie odbiera ? Zaraz będę- rozłączył się.
-Co się stało ?
-Harry wyszedł i nie odbiera telefonów. Muszę jechać im pomóc go szukać. Pojedziesz ze mną ?
-Okay. Poczekaj chwilkę- wzięłam torebkę i założyłam buty- Już.
Otworzył drzwi, a po wyjściu szybko je zamknęłam i ruszyłam do samochodu. Niall odpalił silnik i ruszył. Przez cały ten czas próbowałam dodzwonić się do Harry'ego, ale nic to nie dawało.
-I co ?-zapytał Niall.
-Nie odbiera ..- odpowiedziałam zaniepokojona.
-Nie martw się- położył rękę na moim kolanie.
-A jak to przeze mnie ?
-Na pewno nie- w końcu dojechaliśmy.
Szybko wysiadłam z samochodu i weszłam do ich domu. Zaczęłam szukać Harry'ego po wszystkich pokojach.
-Jasne. Co się stało ?
-Wiesz co jest z Harry'm ?
-A coś się stało ?- spytałam udając, że nie wiem o co chodzi.
-Tak. Wyszedł gdzieś na krótką chwilę, a później wrócił smutny i .. zły.
-Chyba wiem o co chodzi ..- odpowiedziałam.
Chciałam mu powiedzieć o co chodzi. W końcu to jest przyjaciel mój i Harry'ego. Ufam mu najbardziej.
-Powiesz mi ?- spytał.
-Chodzi o to, że widziałam Harry'ego całującego się z inną przed koncertem. Później nie odpisywałam mu na sms-y, nie odbierałam, ale po jakimś czasie odebrałam. Chciałam z nim porozmawiać na ten temat, więc poprosiłam go, aby przyszedł do mnie. Po kilku minutach już tu był. Wytłumaczyłam mu o co chodzi, a on obrócił się, otworzył drzwi, powiedział, że popełnił wielki błąd i tak po prostu wyszedł.
-Mhm.
-Nom- .. - Ale nie wiem czemu się tak zachowuje.
-Ja też- usłyszałam kolejny dźwięk telefonu. Tym razem Niall'a.- Mogę odebrać ? To Lou.
-Jasne.
-Halo ? Co ? Wyszedł ? Nie odbiera ? Zaraz będę- rozłączył się.
-Co się stało ?
-Harry wyszedł i nie odbiera telefonów. Muszę jechać im pomóc go szukać. Pojedziesz ze mną ?
-Okay. Poczekaj chwilkę- wzięłam torebkę i założyłam buty- Już.
Otworzył drzwi, a po wyjściu szybko je zamknęłam i ruszyłam do samochodu. Niall odpalił silnik i ruszył. Przez cały ten czas próbowałam dodzwonić się do Harry'ego, ale nic to nie dawało.
-I co ?-zapytał Niall.
-Nie odbiera ..- odpowiedziałam zaniepokojona.
-Nie martw się- położył rękę na moim kolanie.
-A jak to przeze mnie ?
-Na pewno nie- w końcu dojechaliśmy.
Szybko wysiadłam z samochodu i weszłam do ich domu. Zaczęłam szukać Harry'ego po wszystkich pokojach.
poniedziałek, 20 stycznia 2014
Rozdział 29
Przepraszam, że przez długi czas mnie nie było !
Teraz nadrobię to długim rozdziałem ;)
Do ;Harry:
"Kupiłam gazetę, w której jest artykuł o nas. Wiesz coś o tym ?"
Od ;Harry:
"Nie, nic nie wiem. Zaraz pójdę do sklepu i kupię tę gazetę"
Do ;Harry:
"Dobrze"
Odłożyłam telefon i podeszłam do okna. Nigdy nie sądziłam, że kiedykolwiek dojdzie do tego, że będę w gazecie. Moje przemyślenia przerwał dzwonek telefonu. Wzięłam go do ręki. Dzwoniła do mnie mam. Odebrałam.
-Cześć mamuś, co jest ?-Jesteś w gazecie.
-No wiem .. czytałaś ?
-Tak. Uważajcie.
-Tak, wiem.
-A tak po za tym, to co słychać ?
-Nic ciekawego. Za kilka dni idę na koncert.
-Kogo ?
-A jak myślisz ? Oczywiście, że One Direction.
-Cieszę się. Teraz już się tak nie cieszysz jak kiedyś- jej słowa dotarły do mnie bardzo mocno. Miała rację- Halo ? Jesteś tam ?
-Tak .. tak. Wiesz co ? Ja chyba .. muszę kończyć.
-No dobrze, jak chcesz, To pa pa.
-No pa pa.- odłożyłam telefon, nawet nie pamiętam gdzie i pobiegłam na górę.
Weszłam do pustego pokoju, w którym stało duże pudło z rzeczami z One Direction. Uklękłam przed dużym pudłem, następnie go otworzyłam. Zaczęłam wyjmować i oglądać różne plakaty, zdjęcia, rysunki i gazety. Uroniłam kilka łez. Zrozumiałam, że powinnam bardziej doceniać to co mam, bo bardzo dużo Directioners chciałoby mieć to co ja mam teraz. Kończąc wszystko oglądać zamknęłam pudło i wyszłam z pokoju. Poszłam na dół i włączyłam laptopa. Dawno nie zaglądałam Facebook'a, Ask'a i Twitter'a. Miałam dużo powiadomień, ale też miałam czas je sprawdzić. Wracając do mojej pracy, to miałam wolne, tak jakby urlop. Od ich następnego koncertu będę już tam pracować na 100%. Resztę dni spędziłam sama, bo chłopacy nie mięli czasu.
*Dzień koncertu*
Dzisiaj dzień koncertu. Cieszyłam się, że zobaczę chłopaków na scenie. Obudziłam się ok. 12.00. Zjadłam śniadanie, ubrałam się, umyłam itd. Koncert zaczął się wieczorem o 19.00. Szykowałam się, szykowałam i szykowałam, że nawet nike zauważyłam ile czasu mi to zajęło, a to trwało bardzo długo. Chyba z 1,5 godziny, więc była 15.00. Za niecałe 4 godziny zaczyna się koncert. Nie mogłam się doczekać. Przez ten czas oglądałam TV i przeglądałam różne rzeczy na laptopie. Zleciały mi jakoś szybko te godziny. Nadszedł czas na wyjazd z domu pod O2 Arenę. Będąc już w środku ruszyłam w stronę mojego miejsca. Fajnie, że był to I rząd. Zauważyłam uchyloną (tak jakby) kurtynę. W miejscu, które przykuło najbardziej moją uwagę stał Harry, który całował się z inną dziewczyną.
***
Nie wiedziałam co mam robić. Najchętniej poszłabym tam do nich i .. sama nie wiem co bym zrobiła lub powiedziała. Kiedyś tak mu zależało.
***
Po koncercie wszyscy się rozeszli, a ja z nimi. Nie miałam ochoty iść tam do nich. Ciągle nie wierzyłam, w to co widziałam. Wracając do domu dostałam sms-a.
Od ;Harry:
"I jak ? Podobał się koncert ?"
Pomyślałam 'lepiej spytaj się dziewczyny, którą całowałeś przed koncertem', ale tak nie napisałam. Nic nie odpisałam. Weszłam do domu, położyłam telefon na stoliku przed drzwiami i poszłam wziąć gorący prysznic. Wychodząc z łazienki poszłam do salonu i usiadłam na kanapie włączając TV. Usłyszałam dzwonek sms-a dobiegający z mojego telefonu. Nie chętnie wstałam z kanapy i wzięłam do ręki telefon. Na wyświetlaczu zauważyłam 11 nieodczytanych wiadomości i 6 nieodebranych połączeń od Harry'ego. Znowu dzwoni.Przewróciłam oczami i odebrałam.
-Halo ?- zapytałam.
-Weronika ?
-Tak, a co ?
-Czemu nie odpisujesz i nie odbierasz ? Martwiłem się !
- .. Musimy o czymś pogadać.
-O czym ?
-To nie jest rozmowa na telefon. Lepiej jakbyś przyszedł.
-Okay. Do zobaczenia.- rozłączyłam się bez odpowiedzi, ani uprzedzenia.
Po kilkunastu minutach usłyszałam dzwonek do drzwi. Otworzyłam.
-Cześć- przywitał mnie Harry, chcąc pocałować w policzek, ale ja się odwróciłam.
-Cześć- odpowiedziałam.
-To o czym chciałaś pogadać ?
-Masz mi może coś do wyjaśnienia ?
-Masz coś konkretnego na myśli ?
-Tak, ale chcę, żebyś sam się do tego przyznał.
-O co chodzi ? Powidz- nie mogłam już tego tak ciągnąc.
-Całowałeś się z inną dziewczyną !- no i powiedziałam.
-Ale .. ale .. skąd ty to wiesz ?
-Widziałam.
-To nie tak jak myślisz ..
-Każdy tak mówi, ale wtedy właśnie chodzi o tę myśl.
-Przepraszam ..
-Przepraszam nic nie naprawi .. i tak tego nie wymażesz z pamięci .. ani sobie .. ani mi ..- zaczęłam mu tłumaczyć.
On się obrócił w stronę drzwi, a ja dalej patrzyłam na niego oczekując odpowiedzi. Złapał za klamkę, otworzył lekko drzwi.
-I co ? .. Nic nie powiesz ? ..-zapytałam.
Otworzył szerzej drzwi i powiedział :
-Popełniłem wielki błąd ..- wyszedł i po cichu zamknął drzwi.
Przez jakiś czas stałam wryta w ziemię. Nie spodziewałam się takiej reakcji. Usiadłam na kanapie, wyłączyłam TV i zastanawiałam się nie wiem nad czym. Chyba nad wszystkim. Minęło z ok. 40 min. Znowu dzwonek do drzwi. Harry ? .. raczej nie. Spojrzałam przez wizjer.
-Niall ?
_____________________
C Z Y T A S Z = K O M E N T U J E S Z !
piątek, 3 stycznia 2014
Rozdział 27
*oczami Weroniki*
Zbliżała się 12.00. Zaczęłam się szykować. Najpierw zrobiłam makijaż, a później się ubrałam. Zajęło mi to z 35 min.. Wychodząc z domu wzięłam torbę, poprawiłam włosy i wyszłam. Idąc w stronę kawiarni zauważyłam Harry'ego siedzącego przy stoliku. Podeszłam do stolika, a Harry wstał.
-Cześć- powiedział dając mi buziaka w policzek.
-Cześć-usiadłam- Pewnie nie wiesz po co się spotkaliśmy.
-No właśnie.
-Chciałam Ci coś powiedzieć.
-Aha.
-Chodzi o to, że .. zastanowiłam się nad nami.
-Tak ? I co ? Będziesz moją dziewczyna ?
-Tak- podaliśmy sobie ręce kładąc je na stoliku.
Patrzeliśmy sobie głęboko w oczy przez długi czas. Aż w końcu przyszedł kelner pytając co chcemy zamówić.
-Ja poproszę kawę rozpuszczalną- ja.
-Ja to samo- Harry.
Za ok. 5 minut zjawiły się nasze kawy, zapłaciliśmy za nie, a następnie rozmawialiśmy popijając je. Nareszcie nie musiałam się głowić nad wyborem.
-A kiedy macie ten koncert ?- zapytałam.
-W tą sobotę, czyli za 6 dni- odpowiedział.
-Aha, a gdzie ?
-Na O2 Arenie.
-Aha. Na pewno przyjdę.
-Mam nadziję.
Przez godzinę dalej rozmawialiśmy na różne tematy. Później Harry musiał iść na próbę, więc musieliśmy się rozstać. Odprowadził mnie jeszcze do domu całując na pożegnanie, później poszedł do siebie. Wchodząc do domu od razu włączyłam laptopa i zakupiłam bilet na ich najbliższy koncert. Na drugi dzień poszłam do sklepu po zwykłe zakupy. W sklepie przykuła moją uwagę gazeta z moim i Harry'ego zdjęciem na okładce. "Że co ?"- powiedziałam w myślach. Wzięłam ją do ręki i natychmiast poszłam z nią do kasy, żeby ją kupić. Idąc do domu czytałam ją z nie dowierzaniem. Paparazzi musiało zrobić nam to zdjęcie, dlatego też idąc do domu rozglądałam się, ale nikogo nie widziałam. Wchodząc do domu szybko rozpakowałam zakupy i usiadłam na kanapie z gazetą. Przeczytałam cały artykuł i postanowiłam, że napiszę do Harry'ego.
Zbliżała się 12.00. Zaczęłam się szykować. Najpierw zrobiłam makijaż, a później się ubrałam. Zajęło mi to z 35 min.. Wychodząc z domu wzięłam torbę, poprawiłam włosy i wyszłam. Idąc w stronę kawiarni zauważyłam Harry'ego siedzącego przy stoliku. Podeszłam do stolika, a Harry wstał.
-Cześć- powiedział dając mi buziaka w policzek.
-Cześć-usiadłam- Pewnie nie wiesz po co się spotkaliśmy.
-No właśnie.
-Chciałam Ci coś powiedzieć.
-Aha.
-Chodzi o to, że .. zastanowiłam się nad nami.
-Tak ? I co ? Będziesz moją dziewczyna ?
-Tak- podaliśmy sobie ręce kładąc je na stoliku.
Patrzeliśmy sobie głęboko w oczy przez długi czas. Aż w końcu przyszedł kelner pytając co chcemy zamówić.
-Ja poproszę kawę rozpuszczalną- ja.
-Ja to samo- Harry.
Za ok. 5 minut zjawiły się nasze kawy, zapłaciliśmy za nie, a następnie rozmawialiśmy popijając je. Nareszcie nie musiałam się głowić nad wyborem.
-A kiedy macie ten koncert ?- zapytałam.
-W tą sobotę, czyli za 6 dni- odpowiedział.
-Aha, a gdzie ?
-Na O2 Arenie.
-Aha. Na pewno przyjdę.
-Mam nadziję.
Przez godzinę dalej rozmawialiśmy na różne tematy. Później Harry musiał iść na próbę, więc musieliśmy się rozstać. Odprowadził mnie jeszcze do domu całując na pożegnanie, później poszedł do siebie. Wchodząc do domu od razu włączyłam laptopa i zakupiłam bilet na ich najbliższy koncert. Na drugi dzień poszłam do sklepu po zwykłe zakupy. W sklepie przykuła moją uwagę gazeta z moim i Harry'ego zdjęciem na okładce. "Że co ?"- powiedziałam w myślach. Wzięłam ją do ręki i natychmiast poszłam z nią do kasy, żeby ją kupić. Idąc do domu czytałam ją z nie dowierzaniem. Paparazzi musiało zrobić nam to zdjęcie, dlatego też idąc do domu rozglądałam się, ale nikogo nie widziałam. Wchodząc do domu szybko rozpakowałam zakupy i usiadłam na kanapie z gazetą. Przeczytałam cały artykuł i postanowiłam, że napiszę do Harry'ego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)