Weszłam do domu razem z Niall'em. Poszłam się przebrać i przede wszystkim umyć w swojej łazience, a nie w szpitalu. Ubrałam się i podeszłam do Niall'a.
- Możemy już jechać- oznajmiłam z lekką niepewnością.
- Okay- ruszył w stronę drzwi, a ja za nim. Wsiedliśmy do samochodu i jechaliśmy do ich domu. Matko .. cały czas się boję jego reakcji. Czy to będzie zwykłe ''okay'' ? Czy może brak odpowiedzi ? Albo nagłe wyjście z domu ? Wszystkiego mogłam się spodziewać. Ale chyba nie tego ..
Wiedząc, że chłopacy siedzą pewnie w domu Niall nacisnął klamkę chcąc normalnie, jak zawsze otworzyć drzwi. Ku jego zdziwieniu drzwi były zamknięte. Zaczął nerwowo sprawdzać swoje kieszenie w poszukiwaniu własnych kluczy od domu. Po chwili zorientował się, że zostawił je w środku. Jeszcze lepiej ! Muszę jeszcze dłużej czekać na tę rozmowę.
- Może do nich zadzwonię ?- zasugerowałam.
- Dzwoń- odpowiedział krótko.
*Oczami Harry'ego*
Rano jak już wszyscy wstali postanowiliśmy pojechać po śniadaniu do Weroniki do szpitala dowiedzieć się, czy dzisiaj wychodzi. Wchodząc na duży szpitalny korytarz rozglądaliśmy się za recepcją. Od razu rzuciła nam się w oczy. Podeszliśmy do niej pytając się o Weronikę. Pielęgniarka stojąca obok recepcji powiedziała nam, że dzisiaj rano wypisano ją ze szpitala. W dodatku .. wyszła z jakimś blondynem- jak to ujęła pielęgniarka. Niall ..
Zaraz po tym usłyszałem dźwięk swojej komórki. To Weronika:
- Halo ?- zapytałem.
- Cześć, gdzie Wy jesteście ?- zapytała.
- W szpitalu, przyjechaliśmy do Ciebie- odpowiedziałem.
- Ale ja już wyszłam i ..- przerwałem jej.
- Tak wiemy.
- Ymm .. my jesteśmy przed waszym domem i nie mamy kluczy.
- Zaraz przyjedziemy.- rozłączyłem się nie czekając na jej jakiekolwiek słowo.
*Oczami Weroniki*
Zły .. jeszcze gorzej, bo ja go jeszcze bardziej rozwścieczę. Chyba powinnam poczekać z tą rozmową .. .Nagle usłyszałam cichy pisk hamującego samochodu. Już przyjechali ? W dosłownie 2 min byli już na miejscu. Zza kierownicy wysiadł Harry. Szybko zmierzał w naszą stronę. Chwilę .. chyba z 3 sekundy stał przy nas bez słowa. Podszedł do drzwi i wyjął z kieszeni pęk kluczy. Szukając właściwego klucza panowała niezręczna cisza. Musiałam ją jakoś przerwać.
- Szybko jesteście ..- powiedziałam nieśmiało.
- Nie chcieliśmy, żebyście się nudzili. A co ? Przerwaliśmy Wam w czymś ?- odpowiedział Harry i posłał nam złe spojrzenie.
czwartek, 13 marca 2014
niedziela, 2 marca 2014
Rozdział 35
Nie chcę, żeby był na mnie zły, jeszcze przed tym co mam mu powiedzieć. Praktycznie to my jesteśmy jeszcze razem. Muszę szybko wyjść ze szpitala ..
Chłopcy długo u mnie posiedzieli, a resztę wieczora spędziłam w łóżku szpitalnym z telefonem. Czas strasznie mi się dłużył. Postanowiłam się zdrzemnąć nie myśląc o tym, że w nocy nie będę mogła spać, bo jest 18:00, a moja drzemka to godzina lub pół .. zależy. Zasnęłam chociaż nie wygodnie było mi z kroplówką. Obudziłam się ok. 18:50. Ponownie złapałam telefon do ręki. Odblokowując go zauważyłam jedną nie odebraną wiadomość od Niall'a.
Czułam się bardzo dobrze. Tak też mu napisałam. To ładnie z jego strony, że chce wiedzieć jak się czuję. Szkoda, że tylko on ..
Nudziłam się, aż do ok.22:00. Wtedy ułożyłam się do snu i trochę się męczyłam. Nie mogłam zasnąć. Myślałam co mam powiedzieć Harry'emu i jak mam mu to powiedzieć. Po mojej głowie błądziła też myśl, czy jutro wyjdę ze szpitala. Nawet nie zauważyłam kiedy zasnęłam, byłam zmęczona rozmyślaniem.
* następny dzień*
Otwierając oczy wszystko było zamazane, jak każdego ranka. Po przetarciu oczu, zauważyłam Niall'a stojącego obok mojego łóżka szpitalnego.
- Hej, czekałem, aż się obudzisz.- Niall.
- Hej, nie spodziewałam się Ciebie .. tutaj .. z samego rana.- ja.
- Ha ha ha .. niespodzianka !- Niall.
- Ha ha ha .. gdzie reszta ?- ja.
- W domu, chyba już wstali, bo jak wyjeżdżałem to jeszcze spali.- Niall.
- Aha ..-ja.
- Martwisz się Harry'm ? Dobrze Ci pójdzie.- Niall.
- Mam nadzieję.- ja. Niall przytulił mnie na pociesznie.
Naprawdę się martwiłam. To była tak jakby trema. Po krótkiej chwili do sali weszła pielęgniarka, mówiąc, że dzisiaj już mogę wyjść ze szpitala. Bardzo się ucieszyłam i Niall też. Pielęgniarka wyjęła mi wenflon, później wstałam i pojechałam z Niall'em do mojego domu.
Gdy siedzieliśmy już w samochodzie zapytałam:
- Kiedy już się ogarnę w domu to zawieziesz mnie do Was ? Chcę porozmawiać już z Harry'm. Muszę to mieć za sobą.
- Tak, jasne.- Niall.
- Dzięki.- ja.
Chłopcy długo u mnie posiedzieli, a resztę wieczora spędziłam w łóżku szpitalnym z telefonem. Czas strasznie mi się dłużył. Postanowiłam się zdrzemnąć nie myśląc o tym, że w nocy nie będę mogła spać, bo jest 18:00, a moja drzemka to godzina lub pół .. zależy. Zasnęłam chociaż nie wygodnie było mi z kroplówką. Obudziłam się ok. 18:50. Ponownie złapałam telefon do ręki. Odblokowując go zauważyłam jedną nie odebraną wiadomość od Niall'a.
Czułam się bardzo dobrze. Tak też mu napisałam. To ładnie z jego strony, że chce wiedzieć jak się czuję. Szkoda, że tylko on ..
Nudziłam się, aż do ok.22:00. Wtedy ułożyłam się do snu i trochę się męczyłam. Nie mogłam zasnąć. Myślałam co mam powiedzieć Harry'emu i jak mam mu to powiedzieć. Po mojej głowie błądziła też myśl, czy jutro wyjdę ze szpitala. Nawet nie zauważyłam kiedy zasnęłam, byłam zmęczona rozmyślaniem.
* następny dzień*
Otwierając oczy wszystko było zamazane, jak każdego ranka. Po przetarciu oczu, zauważyłam Niall'a stojącego obok mojego łóżka szpitalnego.
- Hej, czekałem, aż się obudzisz.- Niall.
- Hej, nie spodziewałam się Ciebie .. tutaj .. z samego rana.- ja.
- Ha ha ha .. niespodzianka !- Niall.
- Ha ha ha .. gdzie reszta ?- ja.
- W domu, chyba już wstali, bo jak wyjeżdżałem to jeszcze spali.- Niall.
- Aha ..-ja.
- Martwisz się Harry'm ? Dobrze Ci pójdzie.- Niall.
- Mam nadzieję.- ja. Niall przytulił mnie na pociesznie.
Naprawdę się martwiłam. To była tak jakby trema. Po krótkiej chwili do sali weszła pielęgniarka, mówiąc, że dzisiaj już mogę wyjść ze szpitala. Bardzo się ucieszyłam i Niall też. Pielęgniarka wyjęła mi wenflon, później wstałam i pojechałam z Niall'em do mojego domu.
Gdy siedzieliśmy już w samochodzie zapytałam:
- Kiedy już się ogarnę w domu to zawieziesz mnie do Was ? Chcę porozmawiać już z Harry'm. Muszę to mieć za sobą.
- Tak, jasne.- Niall.
- Dzięki.- ja.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
