czwartek, 29 sierpnia 2013

Rozdział 13

-Ale co przemyśleć ?
-No...nie mogę się pogodzić z tym,że nie jesteśmy razem.Bardzo byłem wtedy o Ciebie zazdrosny.Wiedziałem i teraz też wiem,że Harry jest ode mnie lepszy...
-Niall :'( -zaczęłam płakać.-Dlaczego ty tak myślisz...idę do ciebie !-szybko się rozłączyłam i wybiegłam z domu.
-Weronika ! -wykrzyczał Harry.
-Idę do Niall'a !-zamknął drzwi.
Szybko znalazłam ten park i zaczęłam po nim szukać Niall'a.Zauważyłam jakiegoś chłopaka stojącego za drzewem.Był ubrany w stylu Niall'a,więc do niego podbiegłam krzycząc jego imię.Byłam o krok od niego.On natychmiastowo się odwrócił w moją stronę,złapał za moją dłoń i zaczął mnie namiętnie całować.Nie wiedziałam co się dzieję.Po tym jak całował upewniłam się,że to on.Nie mogłam przestać go całować tak jak on mnie.Usłyszałam krzyczenie mojego imienia z agresją.Szybko się odwróciłam.
-Harry,to nie tak jak myś...-nie dał mi dokończyć.
-Nie mogę w to uwierzyć-mówił idąc w stronę Niall'a.
-Harry,zabrałeś mi ją...-powiedział Niall.
-Sam do tego dopuściłeś !-krzyknął Harry.
-Gdybyś wtedy nie przyszedł do naszej sypialni nic by się nie stało !-zaczęli się bić.
Zaczęłam płakać.Próbowałam ich powstrzymać,ale to nic nie dawało.Szybko wyjęłam telefon i wykręciłam numer Louis'a.Sama nie wiem dlaczego.Poprosiłam go,żeby szybko tu przyszedł.Najlepiej z resztą chłopaków.Za nie całe 5 min już byli.Rozłączyli ich i próbowali uspokoić,ale ciągle się do siebie wyrywali.W końcu Harry spytał się:
-To kogo wybierasz ?!
-Ja...ja...JA NIE WYBIERAM NIKOGO !!!-szybko uciekłam stamtąd.
Biegłam przed siebie nawet nie wiedząc gdzie.Słyszałam jak ktoś za mną biegnie.Nie wiedziałam kto to,ale i tak się nie zatrzymywałam.Nagle wpadłam na kogoś wpadłam.To był Zayn,widocznie to on biegł za mną i specjalnie mnie wyprzedził,abym na niego wpadła i go posłuchała.
-Weronika,stój.Spokojnie.-mówił.-Pójdźmy do domu i porozmawiajmy.-zgodziłam się.
Doszliśmy do już do domu.Chciał otworzyć drzwi kluczem,ale były otwarte.Czyli chłopacy wrócili już z parku.
-Weronika,ja przepraszam.-powiedział Niall.
-Niall,ja nie chcę już tego wszystkiego słuchać !-pobiegłam do pokoju Niall'a,bo tam miałam swoje rzeczy.Za mną pobiegł Louis.
-Co robisz ?-spytał.
-Pakuję się ! Nie widać ?!-powiedziałam.
-Nie złość się.-mówił spokojnie.
-Jak ja mam się nie złościć ?-do moich oczu zaczęły napływać łzy.
-Wszystko się ułoży-przytulił mnie,tak po przyjacielsku...mam nadzieję,ale i tak go odepchnęłam,mówiąc:
-Lepiej nie,bo znowu będzie awantura.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz