wtorek, 27 sierpnia 2013

Rozdział 12

Niespodziewanie wybiegł za mną.
-Weronika !-krzyknął Niall.
-Posłuchaj...ja już nie chcę o tym rozmawiać.Ja...ja mam...kogoś innego.
-Aha...kto to ?
-Harry.-podszedł do niego,ponieważ stał za nami.
-Posłuchaj,masz najpiękniejszą,najmądrzejszą i najcudowniejszą dziewczynę na świecie.Nie pozwól jej odejść i dbaj o nią.
-Jasne :) -powiedział Harry.
Niall ruszył do swojego pokoju z miną,której nie udało się opisać.Myślałam,że inaczej to przyjmie.Gorzej.Mam nadzieję,że nie jest zły.
Poszłam do łazienki,żeby się ubrać i umyć.Po mnie wszedł Harry,a ja zeszłam na dół do kuchni.Na dole przy stole siedział Louis i Zayn,oglądali TV.Zjedli już śniadanie,bo na stole była 2 talerze.Wzięłam je i włożyłam do zmywarki.Dla siebie na śniadanie zrobiłam tosty i przy okazji zrobi.łam dla Harry'ego.Ciągle myślę o tym czy powinnam tak szybko zmienić chłopaka.Za chwilę ktoś złapał mnie w talii.
-Niall... :)
-Chyba chciałaś powiedzieć Harry.-usłyszałam głos Harry'ego.Szybko się odwróciłam.
-Przepraszam-od razu się zarumieniłam.-Nigdy się to nie powtórzy.
-No ok...miałaś prawo się pomylić.
-Co masz na myśli ?
-Nie,nic.
-...masz,zrobiłam nam tosty-powiedziałam podając mu talerzyk z nimi.
-Dziękuję-pocałował mnie w policzek.
Następnie poszliśmy usiąść przy stole.
-Wy...razem ?-spytał Zayn.
-Tak :) -odpowiedział szybko Harry przytulając mnie.
-A Niall ?-ponownie spytał.
-Pokłóciliśmy się w nocy :/ -odpowiedziałam.
-Aha...a jak o nim mowa to gdzie on jest ?-pytał dalej.
-Nie wiem,ostatni raz widziałam go jak szedł do swojego pokoju.-odpowiedziałam i pomyślałam,żeby iść do niego sprawdzić czy tam wciąż jest.Będąc już w jego pokoju nie było go.Poszukałam w łazience,też go nie było.Zaczęłam szukać go po całym domu.Ani jego śladu.Postanowiłam do niego zadzwonić.
-Halo ?
-Niall ? Gdzie ty jesteś ?
-...w parku.
-Gdzie ?
-Nie daleko domu.
-Idę do Ciebie.
-Nie ! Ja nie...z resztą...sam nie wiem.
-Czego nie wiesz ?
-Nie wiem kiedy wrócę.
-Po co ty tam w ogóle poszedłeś ?
-Żeby wszystko przemyśleć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz