Kiedy moja chrzestna pojechała wprowadziłam mój nowy samochód do garażu.Usiadłam na kanapie i odpoczywałam po dotychczas przeżytych emocjach.
Dalsze dni tygodnia przeżywałam normalnie.Leniuchowałam na kanapie,jeździłam do Galerii itd.
*8 luty(dzień przed koncertem)*
Obudziłam się o 11:05,wstałam ubrałam się,umyłam i zjadłam śniadanie.Następnie wsiadłam w samochód i pojechałam do Galerii po jakieś ubrania na koncert.Kupiłam sobie:https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/560969_300911536648461_114710166_n.jpg i https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTrCRfH9stz5hsGUqnQQk4KAm_HXS_zSrvJKjoP-QcfAVXxHni0NQ .Strój powiesiłam sobie w garderobie na wieszaku na zewnątrz szafy.Już nie mogłam się doczekać koncertu !!! Zaraz bym wybuchnęła,ale się powstrzymałam.Wróciłam do salonu,położyłam się na kanapie i oglądałam film ,,Saga Zmierzch Przed Świtem część 2".Nie obejrzałam tylko końcówki,bo zasnęłam :( Jak się obudziłam była 16:30.Włączyłam końcówkę,obejrzałam i poszłam do sypialni się przespać.Obudziłam się o 19:00,zjadłam kolację,umyłam się i przebrałam w piżamy.Następnie poszłam spać.
*9 luty(dzień koncertu)*
Wstałam o 10:00 i ogarnęłam się,zrobiłam to co zwykle robię rano.Zjadłam śniadanie i myślałam co może się stać za kulisami na koncercie.Myślałam i myślałam,aż zbliżyła się 15:00.Już za 3 godziny będzie koncert.Ubrałam się w moje nowe ubrania i wsiadłam do samochodu.Pojechałam wcześniej,bo nie miałam co robić w domu,a po za tym już nie mogłam się doczekać.Jak już dojechałam to był tak wielki tłum ludzi,ale jakoś się wepchnęłam na początek.Brama była jeszcze zamknięta,już za 30 min zostanie otwarta.Na samej górze w oknie zauważyłam chyba Harry'ego,który nam pomachał.Oczywiście wszystkie dziewczyny,które to widziała odmachały,w tym ja.Bramę otworzono i wszystkie pobiegły do wejścia,gdzie daje się bilety.Dałam swój bilet i znalazłam swoje miejsce dla VIP'ów.Miałam super miejsce.W końcu wyszli na scenę...
wtorek, 30 lipca 2013
poniedziałek, 29 lipca 2013
Rozdział 3
Leciało się wspaniale.W końcu znalazłam swój piękny dom http://katalog.terazinfo.pl/gfx/img/20071221091707img38.jpg i weszłam do niego.A tam było całe wyposażenie,wszystkie drobiazgi itd. oprócz jedzenia.Byłam tak uradowana,szybko zaczęłam się rozpakowywać.Gdy skończyłam poszłam do sklepu kupić jedzenie.Kiedy wróciłam zobaczyłam kolejną kopertę na blacie w kuchni.To było od moich dziadków,kartka z życzeniami,a w niej 780 zł,bilet VIP na koncert One Direction i wejściówki za kulisy !!! Zaczęłam wrzeszczeć i skakać po całym domu !!! Od razu zadzwoniłam do nich z podziękowaniami ! Koncert miał się odbyć 10 lutego,za równy tydzień.Po 2 godzinach ktoś zapukał do drzwi.Otworzyłam,a tam moja chrzestna,która mieszka również w Londynie,ale bardzo daleko stała przede mną z kluczami od samochodu http://7dosetki.pl/uploads/newsgal/1806/najlepsze-samochody-2013_5011.jpg ,który podarowała mi na 18 urodziny.Tak się ucieszyłam,przytuliłam ją i bardzo jej podziękowałam.Niestety szybko pojechała,bo praca ! Jestem najszczęśliwszą osobą na świecie... !!!
wtorek, 16 lipca 2013
Rozdział 2
Jutro o 17:00 mam samolot,więc muszę zacząć się szykować.Wzięłam swoje oszczędności,pojechałam do sklepu i kupiłam największą walizkę jaka była w tym sklepie,żeby wszystko pomieścić.Przyjechałam do domu i zaczęłam pakować ubrania,wszystkie duperele z komody i biurka itd. W końcu skończyłam.Zostawiłam też sobie ubranie na jutro.Walizkę położyłam obok drzwi mojego pokoju i zeszłam na dół,aby poinformować o tym,że już jestem gotowa i,że teraz mamy szykować moją osiemnastkę !!! Zaprosiłam wszystkich moim znajomych i rodzinę na moje urodziny,było cudownie.
*3 luty*
Do domu wróciłam o 03:00.Było super ! Od razu przebrałam się w piżamy i walnęłam się ostatni raz do swojego łóżka.Obudziłam się o 12:07 i zaczęłam się szykować na wyjazd.Wepchnęłam jeszcze kilka rzeczy do mojej walizki i postawiłam ją obok drzwi do domu.Zjadłam śniadanie i spędzałam jak najwięcej czasu z rodziną.Nadeszła 17:45 ja już byłam na lotnisku i czekałam na mój samolot wraz z rodzicami,ale bez brata,bo poszedł do pracy.Przyleciał samolot,ja weszłam na schodki samolotu,wysłałam ostatnie buziaki swoim rodzicom i poszłam szukać swojego miejsca ,,69".
*3 luty*
Do domu wróciłam o 03:00.Było super ! Od razu przebrałam się w piżamy i walnęłam się ostatni raz do swojego łóżka.Obudziłam się o 12:07 i zaczęłam się szykować na wyjazd.Wepchnęłam jeszcze kilka rzeczy do mojej walizki i postawiłam ją obok drzwi do domu.Zjadłam śniadanie i spędzałam jak najwięcej czasu z rodziną.Nadeszła 17:45 ja już byłam na lotnisku i czekałam na mój samolot wraz z rodzicami,ale bez brata,bo poszedł do pracy.Przyleciał samolot,ja weszłam na schodki samolotu,wysłałam ostatnie buziaki swoim rodzicom i poszłam szukać swojego miejsca ,,69".
poniedziałek, 15 lipca 2013
Rozdział 1
Mam na imię Weronika.Jestem Directionerką.Od 5 lat marzę,aby zamieszkać w Londynie.Bardzo przykładałam się do nauki,a najbardziej do języka angielskiego,aby polecieć do Londynu.Prawdę mówiąc nawijam po angielsku jak bym była z Anglii xD 2 lutego mam 18 urodziny,to już za tydzień :D Nie mogę się doczekać :D
*2 luty*
Wstałam z łóżka,poszłam do łazienki się ogarnąć.Gdy wyszłam z łazienki zeszłam na dół,aby zjeść śniadanie.W kuchni czekała mnie niesamowita niespodzianka.Moja mama,tata i brat (Dawid) czekali na mnie z tortem urodzinowym.Od razu pomyślałam życzenie i zdmuchnęłam świeczki.Jak już wszyscy skosztowali tortu moja mama podeszła do mnie z kopertą,w której znajdowało się 1000 zł,bilet na samolot do Londynu i adres mojego domu !!! O mój Boże od razu rzuciłam się wszystkim na szyję,ucałowałam ich i zaczęłam się o wszystko pytać:skąd mieli tyle pieniędzy,jak znaleźli ten dom w Londynie itd. Na wszystko odpowiadali jednym zdanie ,,Weronika,o nic się nie martw,wszystko będzie wspaniale".Ja również tak sądziłam :)
*2 luty*
Wstałam z łóżka,poszłam do łazienki się ogarnąć.Gdy wyszłam z łazienki zeszłam na dół,aby zjeść śniadanie.W kuchni czekała mnie niesamowita niespodzianka.Moja mama,tata i brat (Dawid) czekali na mnie z tortem urodzinowym.Od razu pomyślałam życzenie i zdmuchnęłam świeczki.Jak już wszyscy skosztowali tortu moja mama podeszła do mnie z kopertą,w której znajdowało się 1000 zł,bilet na samolot do Londynu i adres mojego domu !!! O mój Boże od razu rzuciłam się wszystkim na szyję,ucałowałam ich i zaczęłam się o wszystko pytać:skąd mieli tyle pieniędzy,jak znaleźli ten dom w Londynie itd. Na wszystko odpowiadali jednym zdanie ,,Weronika,o nic się nie martw,wszystko będzie wspaniale".Ja również tak sądziłam :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)