czwartek, 29 sierpnia 2013

Rozdział 14

-Masz rację-odpowiedział.
-Nooo...muszę się pakować !
-Dlaczego ?
-Mam tego wszystkiego serdecznie dosyć.
-Nie odchodź.
-Może jeszcze kiedyś się zobaczymy.
-Nigdzie nie jedziesz.
-Louis,proszę Cię.
-Ja Ciebie też !
-Dobra,zobaczymy jak to się dalej potoczy.
-Yeah !
-Dobra,muszę przenieść te rzeczy do salonu.
-Dlaczego ?
-Bo będę tam spać ?
-A u mnie ?
-Yyy...raczej nie !!!
-Aha,sorry.
-Spoko,to było trochę dziwne.
-Tak,wiem.Po prostu tak jakoś to powiedziałem bez przemyślenia :) -uśmiechnął się niepokojąco.
-No dobra,nie ważne :) -poszliśmy do salonu.
Położyłam moją walizkę obok kanapy w salonie.Nie przeszkadzała.
-Po co Ci ta walizka ? -spytał Harry.
-Już chciałam lecieć do domu do Londynu,ale Lou mnie powstrzymał.
-O Louisss...-powiedział powstrzymując się od kłótni i patrząc dziwnie na Louis'a.
-Tak Louis,masz coś do tego ?
-Tak ! Mam !
-Niby co ? Nie masz prawa zabraniać innym rozmawiania ze mną.Nawet nie jesteśmy razem !-powiedziałam.
-Masz rację,przepraszam-chciał się do mnie przytulić,ale się odunęłam.
-Nie chcę Twoich przeprosin !-wzięłam walizkę i chciałam wybiec z domu,ale na drodze stanął mi Niall.
-Co ty robisz ?-spytał Niall.
-Wyjeżdżam do domu !-chciałam prześć obok niego,ale zgrodził mi drogę swoim ciałem.
-Nie odchodź,proszę.
-Ja mam już tego wszystkiego dosyć.Nie potrzebnie jechałam na ten koncert ! To wszystko...-nie dałwałam rady dalej mówić przez płacz.
Odepnęłam i poszłam w stronę lotniska.Pytałam się przechodnich jak tam trafić.W końcu nadeszła noc i zaczął padać deszcz.Była 20:20 i nikogo już nie było na ulicach.Poszłam na przystanek usiąść.Cała byłam zapłakana i mokra od deszczu.Nie wiem dlaczego to wszystko musiało mnie spotkać.Mogłam się w to wszystko nie mieszać.Mogłam nie mieć tych biletów na ich koncert,nie mieć biletów za kulisy i nie jechać z nimi do apartametu na tamten czas po koncercie  w Londynie.Wszystko by było dobrze,prowadziłabym normalne życie itd. Nagle pod przystanek podjechał jakiś samochód.Wysiadł z niego Louis i podbiegł do mnie.
-Co ty tu robisz ?-spytałam.
-Raczej co ty tu robisz ?-również spytał.
-Czekam,aż deszcz przestanie padać i pójdę na lotnisko.
-Weronika wsiadaj do samochodu !
-Nie Louis zrozu...-wziął moją walizkę i włożył do samochodu.Następnie otworzył drzwi pasarzera.
-No dobra,mam nadzieję,że masz zamiar zawieść mnie na lotnisko.
-Chyba oszalałaś !

Rozdział 13

-Ale co przemyśleć ?
-No...nie mogę się pogodzić z tym,że nie jesteśmy razem.Bardzo byłem wtedy o Ciebie zazdrosny.Wiedziałem i teraz też wiem,że Harry jest ode mnie lepszy...
-Niall :'( -zaczęłam płakać.-Dlaczego ty tak myślisz...idę do ciebie !-szybko się rozłączyłam i wybiegłam z domu.
-Weronika ! -wykrzyczał Harry.
-Idę do Niall'a !-zamknął drzwi.
Szybko znalazłam ten park i zaczęłam po nim szukać Niall'a.Zauważyłam jakiegoś chłopaka stojącego za drzewem.Był ubrany w stylu Niall'a,więc do niego podbiegłam krzycząc jego imię.Byłam o krok od niego.On natychmiastowo się odwrócił w moją stronę,złapał za moją dłoń i zaczął mnie namiętnie całować.Nie wiedziałam co się dzieję.Po tym jak całował upewniłam się,że to on.Nie mogłam przestać go całować tak jak on mnie.Usłyszałam krzyczenie mojego imienia z agresją.Szybko się odwróciłam.
-Harry,to nie tak jak myś...-nie dał mi dokończyć.
-Nie mogę w to uwierzyć-mówił idąc w stronę Niall'a.
-Harry,zabrałeś mi ją...-powiedział Niall.
-Sam do tego dopuściłeś !-krzyknął Harry.
-Gdybyś wtedy nie przyszedł do naszej sypialni nic by się nie stało !-zaczęli się bić.
Zaczęłam płakać.Próbowałam ich powstrzymać,ale to nic nie dawało.Szybko wyjęłam telefon i wykręciłam numer Louis'a.Sama nie wiem dlaczego.Poprosiłam go,żeby szybko tu przyszedł.Najlepiej z resztą chłopaków.Za nie całe 5 min już byli.Rozłączyli ich i próbowali uspokoić,ale ciągle się do siebie wyrywali.W końcu Harry spytał się:
-To kogo wybierasz ?!
-Ja...ja...JA NIE WYBIERAM NIKOGO !!!-szybko uciekłam stamtąd.
Biegłam przed siebie nawet nie wiedząc gdzie.Słyszałam jak ktoś za mną biegnie.Nie wiedziałam kto to,ale i tak się nie zatrzymywałam.Nagle wpadłam na kogoś wpadłam.To był Zayn,widocznie to on biegł za mną i specjalnie mnie wyprzedził,abym na niego wpadła i go posłuchała.
-Weronika,stój.Spokojnie.-mówił.-Pójdźmy do domu i porozmawiajmy.-zgodziłam się.
Doszliśmy do już do domu.Chciał otworzyć drzwi kluczem,ale były otwarte.Czyli chłopacy wrócili już z parku.
-Weronika,ja przepraszam.-powiedział Niall.
-Niall,ja nie chcę już tego wszystkiego słuchać !-pobiegłam do pokoju Niall'a,bo tam miałam swoje rzeczy.Za mną pobiegł Louis.
-Co robisz ?-spytał.
-Pakuję się ! Nie widać ?!-powiedziałam.
-Nie złość się.-mówił spokojnie.
-Jak ja mam się nie złościć ?-do moich oczu zaczęły napływać łzy.
-Wszystko się ułoży-przytulił mnie,tak po przyjacielsku...mam nadzieję,ale i tak go odepchnęłam,mówiąc:
-Lepiej nie,bo znowu będzie awantura.

wtorek, 27 sierpnia 2013

Rozdział 12

Niespodziewanie wybiegł za mną.
-Weronika !-krzyknął Niall.
-Posłuchaj...ja już nie chcę o tym rozmawiać.Ja...ja mam...kogoś innego.
-Aha...kto to ?
-Harry.-podszedł do niego,ponieważ stał za nami.
-Posłuchaj,masz najpiękniejszą,najmądrzejszą i najcudowniejszą dziewczynę na świecie.Nie pozwól jej odejść i dbaj o nią.
-Jasne :) -powiedział Harry.
Niall ruszył do swojego pokoju z miną,której nie udało się opisać.Myślałam,że inaczej to przyjmie.Gorzej.Mam nadzieję,że nie jest zły.
Poszłam do łazienki,żeby się ubrać i umyć.Po mnie wszedł Harry,a ja zeszłam na dół do kuchni.Na dole przy stole siedział Louis i Zayn,oglądali TV.Zjedli już śniadanie,bo na stole była 2 talerze.Wzięłam je i włożyłam do zmywarki.Dla siebie na śniadanie zrobiłam tosty i przy okazji zrobi.łam dla Harry'ego.Ciągle myślę o tym czy powinnam tak szybko zmienić chłopaka.Za chwilę ktoś złapał mnie w talii.
-Niall... :)
-Chyba chciałaś powiedzieć Harry.-usłyszałam głos Harry'ego.Szybko się odwróciłam.
-Przepraszam-od razu się zarumieniłam.-Nigdy się to nie powtórzy.
-No ok...miałaś prawo się pomylić.
-Co masz na myśli ?
-Nie,nic.
-...masz,zrobiłam nam tosty-powiedziałam podając mu talerzyk z nimi.
-Dziękuję-pocałował mnie w policzek.
Następnie poszliśmy usiąść przy stole.
-Wy...razem ?-spytał Zayn.
-Tak :) -odpowiedział szybko Harry przytulając mnie.
-A Niall ?-ponownie spytał.
-Pokłóciliśmy się w nocy :/ -odpowiedziałam.
-Aha...a jak o nim mowa to gdzie on jest ?-pytał dalej.
-Nie wiem,ostatni raz widziałam go jak szedł do swojego pokoju.-odpowiedziałam i pomyślałam,żeby iść do niego sprawdzić czy tam wciąż jest.Będąc już w jego pokoju nie było go.Poszukałam w łazience,też go nie było.Zaczęłam szukać go po całym domu.Ani jego śladu.Postanowiłam do niego zadzwonić.
-Halo ?
-Niall ? Gdzie ty jesteś ?
-...w parku.
-Gdzie ?
-Nie daleko domu.
-Idę do Ciebie.
-Nie ! Ja nie...z resztą...sam nie wiem.
-Czego nie wiesz ?
-Nie wiem kiedy wrócę.
-Po co ty tam w ogóle poszedłeś ?
-Żeby wszystko przemyśleć.

sobota, 24 sierpnia 2013

Rozdział 11

-Dlaczego ?
-No oszalałeś ?!
-Nie ! A może on Ci się podoba,co ?
-...
-Tak jak myślałem-wstał ze schodów kierując się do drzwi.
-...i teraz tak sobie odejdziesz ?
-Nie,powiem jeszcze jedno:
                       ,,Zróbmy sobie przerwę"
-Ale Niall...-wszedł do domu,a ja zaczęłam płakać.
Dlaczego on mi się spytał,czy Harry mi się podoba.Może trochę,ale po tym co zrobił...sama nie wiem.Chociaż mogłam odpowiedzieć,że mi się nie podoba.
*Oczami Niall'a*
Dobrze zrobiłem chcąc zrobić sobie przerwę.Myślę,że jeszcze do siebie wrócimy.Kocham ją,ale Harry w tym wszystkim przeszkadza.
-A co ty tu robisz ?!-krzyknąłem na Harry'ego siedzącego na łóżku.
-Siedzę.Nie widać ?
-Wypierdalaj stąd !-złapałem go za przedramię,wypchnąłem z pokoju i zamknąłem drzwi.
Położyłem się do łóżka,ale nie mogłem zasnąć.Weronika nie przyszła do pokoju spać.
*Oczami Harry'ego*
Szukałem Weroniki po całym domu.W końcu usłyszałem płacz dochodzący spod drzwi.Podszedłem do niej.
-Co się stało ?
-Harry,ty już lepiej nic nie mów...nic nie rób...odejdź stąd !-powiedziała przez płacz.
-Dlaczego ?
-Nie rozumiesz,że wszytko zniszczyłeś ?!
-Nie odejdę.Choć tu.-przytuliłem ją.Po chwili usnęła,nawet tego nie zauważyłem.Wziąłem ją na ręce i zaniosłem do mojego pokoju.Położyłem ją do łóżka,a następnie położyłem się obok niej gładząc jej włosy.
*Następny dzień.
                      Oczami Weroniki*
Obudziłam się obok Harry'ego.Spytałam się go jak się znalazłam w jego łóżku.Wszystko mi wyjaśnił i przeprosił za tą jego wizytę w moim łóżku.Wybaczyłam mu.Harry nie dawno zaczął mi się podobać.Jest sympatyczny,zabawny,słodki i bardzo przystojny.Ale chyba nie powinnam z nim być.
-Idę się ubrać.-powiedziałam wstając z łóżka,a Harry za mną.
-Zaczekaj...-złapał mnie za dłoń i odwrócił do siebie.
-Tak ?
-Yyy...czy...będziesz...moją dziewczyną ?
-...Tak :)-patrzeliśmy sobie w oczy i byliśmy coraz...coraz...coraz bliżej pocałunku,aż w końcu Louis wparował do pokoju:
-Harry wsta...waj sorry.-wyszedł.
Zaczęliśmy się śmiać i wyszliśmy z pokoju.Ja poszłam do pokoju Niall'a i wzięłam ubranie na dziś.
-Wiesz co...a ja nie powinienem tak zareago...-przerwałam mu:
-Teraz to już się nie tłumacz !-wyszłam trzaskając drzwiami.

środa, 21 sierpnia 2013

Rozdział 10

Zrobiłam śniadanie i szykowałam się na nauki.Wyszliśmy razem z domu.Odjechałam swoim samochodem,a Niall swoim.Resztę dni spędziłam sama,bo chłopacy mieli próby do koncertu.A ja byłam tylko i wyłącznie zajęta nauką makijażu.
*Dzień koncertu w LA*
Wszystko poszło zgodnie z planem.Po koncercie również pojechałam z nimi do ich nowego apartamentu http://katalog.terazinfo.pl/gfx/img/20071221091707img38.jpg .Miałam pokój z Niall'em,a reszta sama.Bawiliśmy się cudownie.Ale i tak czułam,że pomiędzy mną,a Harrym nie jest w porządku.Trzeciej nocy Niall wyszedł do kuchni .Ktoś wszedł do pokoju.Myślałam,że to Niall wrócił.Położył się blisko mnie i przyciągnął mnie do siebie.Całował mnie po szyi.Odwróciłam się do niego i dotknęłam włosów.Poczułam loki.Otworzyłam szerzej oczy...to był Harry ! Odepchnęłam go i próbowałam zejść z łóżka.Harry złapał mnie za nadgarstki oparł o ścianę.Zaczął mnie całować.Odepchnęłam go nogą i szybko uciekłam z sypialni.Gdy wybiegłam na drodze spotkałam Louis'a.Od razu go przytuliłam.Byłam zdruzgotana,nie wiedziałam co robię.On też mnie przytulił i mówił 'spokojnie,już jest wszystko dobrze'głaszcząc mnie po głowie.Nagle z kuchni wyszedł Niall.
-Co tu się dzieje ?-spytał.
-Niall !-chciałam go przytulić,ale się odsunął.-O co Ci chodzi ?
-Co wy tu robiliście ?
-Posłuchaj...
-A z resztą...nie chcę tego słuchać !-wyszedł z domu.
-Nia...-trzasnął drzwiami.
Podszedł do mnie Louis i chciał przytulić.
-Wiesz co ? Lepiej nie...-powiedziałam.
-No tak.Dobrze.-westchnął.
Po chwili zastanowienia postanowiłam też wyjść z domu i go poszukać.Na szczęście siedział tylko na schodach przed domem.
-Niall.Harry wszedł do nas do sypialni i...-nie dał mi dokoczyć.
-Że co ? Zabiję go !-wstał.
-Nie ! Niall,daj mi dokończyć.-usiadł z powrotem.
Zaczęłam mu to wszystko opowiadać co się działo.Słuchał cały czerwony z nerwów.
-Teraz już wiesz,że tylko Ciebie kocham :)-powiedziałam.
-Dobrze,ale mogę zabić Harry'ego ?
-Nie !

piątek, 16 sierpnia 2013

Rozdział 9

Pojechałam o 12:00 do Louis'y na nauki.Wróciłam o 15:40.Na 19:00 byłam umówiona z Niall'em w tym samym miejscu.Przez 3 godziny leżałam na kanapie i oglądałam TV.A przez ostatnią 1 godzinę szykowałam się na spotkaniez Niall'em.Ubrałam się w:http://i2.pinger.pl/pgr233/8093f1b60018ebf3513e5217/orange2.jpg .Wyszłam z domu o 18:45 i akurat na 19:00 doszłam.Byli tam wszyscy,siedzieli przy ognisku.Pierwszy podszedł do mnie Niall i pocałował mnie w policzek na powitanie.Następnie podszedł Harry:
-Cześć.Przepraszam.-powiedział.
-Spoko.Nic się nie stało.-odpowiedziałam.
-Będziemy przyjaciółmi ?
-Jasne.
-Jakbyś kiedykolwiek potrzebowała pomocy to dzwoń.Nawet w nocy odbiorę ;)-podał mi karteczkę z napisem:
,,Jakbyś potrzebowała pomocy to dzwoń ;) Harry x " i jego numer telefonu.
-Dziękuję :)-odpowiedziałam.
Podeszliśmy do ogniska i się ze wszystkimi przywitałam.Byli:Niall,Harry,Louis,Eleanor,Zayn,Perrie,Liam i ja.Siedzieliśmy i rozmawialiśmy.Było bardzo przyjemnie i wesoło.Siedzieliśmy tak chyba do 02:00 w nocy.Ale nie czułam,żadnego zmęczenia.Najpierw Louis i Eleanor poszli,a później Liam,następnie Zayn,Perrie i Harry.Ja i Niall zostaliśmy sami.Zaprosiłam go do domu,bo nie chciałam się z nim rozstawać.Byliśmy już w domu i dalej wiecie co xD
*12 luty*
Obudziłam się leżąc obok Niall'a.Spojrzałam na zegarek,było już po 12:00.
-Niall,wstawaj.-budziłam go,ale nie dawałam rady.
-Nieee...-odwrócił się na drugi bok.
-No to nie,ja idę się szykować do Louis'y.Zrobię jeszcze pyszne śniadanieee...-odrazy poderwał się z łóżka.
-A co będzie ?-spytał.
-Naleśniki :)
-Yeah !!!-wykrzyczał na cały głod i pobiegł do kuchni.Zeszłam powoli na dół,aby zrobić śniadanie.Niall już siedział i czekał przy stole.
___________________________________________________________________________________
Jak dotychczas się podoba ??? Piszcie w kom. ! Później się rozkręci ;)
PS:Następny rozdział dodam albo w niedzielę,albo w poniedziałek ;)

czwartek, 15 sierpnia 2013

Rozdział 8



*11 luty (dzień spotkania)*
Poszłam na łąkę o 15:55.Rozłożyłam koc i czekałam.Nagle ktoś zakrył mi oczy swoimi dłońmi.To był Niall.Przyniósł koszyk z jedzeniem.Nie zjedliśmy wszystkiego,a na końcu jedliśmy prostokątne herbatniki.Karmiliśmy się nimi na wzajem.W tym samym momencie sięgnęliśmy po ostatniego.Przełamaliśmy go na pół i zjedliśmy.Następnie zbliżyliśmy się do pocałunku.Nagle poczułam ciepły powiew wiatru.Słońce zaczęło bardziej świecić.Tak jakby chmury osłoniły wszystkie zakamarki słońca.Słyszałam trzepot skrzydeł ptaków oraz ich piękny śpiew,Na stopach czułam uginającą się trawę pod wpływem wiatru.Słyszałam szelest gałęzi choinek i drzew.W końcu się od siebie oderwaliśmy.Usiedliśmy i patrzeliśmy się na piękny zachód słońca.
Niebo było tak kolorowe jak nigdy.Czułam się jak najszczęśliwsza osoba na świecie,widząc coś takiego i będąc przy kimś takim.Położyliśmy się,spojrzeliśmy na siebie i po chwili byłam nad nim łaskocząc go moimi włosami po jego policzkach.Uśmiechnął się,ja to odwzajemniłam tonąc w jego pięknych błękitnych oczach.Przekulnęliśmy się,tym razem yo ja byłam na dole,a on na górze.,Zaczął mnie całować,znów się przekulnęliśmy.Ja nad nim,on pode mną.Skulnęliśmy się już z koca,Orjętując się o tym przestaliśmy się całować i znów przekulnęliśmy się na koc.Barwy nieba zaczęły blednąć.Na niebie pojawił się księżyc i miliardy gwiazd.
To był niesamowity widok.Leżeliśmy patrząc się w niebo i szukając na nim konstalacji gwiazd.Znaleźliśmy jedynie:małą niedźwiedzicę i dużą niedźwiedzicę.Nagle zauważyłam spadającą gwiazdę,pomyślałam życzenie ,,Żebym ten dzień zapamiętała do końca życia *.* ".
Teraz włącz: http://www.rainymood.com/ .
Zauważyliśmy,żę niebo zakryły ciemne chmury.Zaczął kropić deszcz.Szybko się zerwaliśmy i zabraliśmy swoje rzeczy.Jak byliśmy w środku lasu Niall podarował mi swoją bluzę,ponieważ zaczął mocniej lać deszcz i zrobiło się zimno.Biegliśmy do mojego domu szybko jak tylko się dało.Byliśmy cali mokrzy.Jak już dtarliśmy do mojego domu stanęliśmy na przeciwko siebie i zaczęliśmy sioę całować.Pocałunek w deszczu to było to o czym od zawsze marzyłam.Wiedziałam,że to się spełni z chłopakiem...z tym jedynym chłopakiem.Skończyluśmy i szybko pobiegłam do drzwi domu.Zatrzymałam się,wysłałam mu buziaka i pomachałam.On go złapał i schował do kieszeni,następnie odmachał i ruszył do domu.Ja weszłam do domu.Spojrzałam przez okno i widziałam go idącego.Piękny widok patrząc na tego jedynego czułam się jak w 7 niebie.Później zorientowałam się,że wciąż mam na sobie jego bluzę.Powiesiłam ją na suszarkę,aby wyschła.Nagle dostałam sms-a:
Od:Nialler
,,Jutro w tym samym miejscu o 19:00"
Niall x


Do:Nialler
,,Dobrze,kocham Cię.Pa :*"
Weronika x

Od:Nialler
,,Ja Ciebie też.Pa.Dobranoc :*"
Niall x

Do:Nialler
,,Dobranoc.Pa :*"
Weronika x

Położyłam się do łóżka i momentalnie zasnęłam szczęśliwa jak nikt.

środa, 14 sierpnia 2013

Rozdział 7



-Ale co nie wyszło ?-spytał Zayn.
-Bo na filmie Weronika oparła się na moim ramieniu i Niall to źle odebrał.-powiedział Harry.
-Aha :/-powiedział Louis.
-Może chodźmy do poszukać.-powiedział Liam.
Pobiegliśmy w tą samą stronę co Niall.Wybiegliśmy z budynku i zobaczyłam go siedzącego pod fontanną.Podeszła do niego.
-Niall...-przerwał mi.
-Odejdź !-wstał i podszedł do ławki patrząc na zachodzące słońce.
Stanęłam obok niego.
-Niall,o co Ci chodzi ?
-Bo ty na pewno coś czujesz do Harry'ego,a ja bym chciał,żebyś...-nie dokończył.
-Żebym co ?
-Żebyś czuła coś do mnie !
Zamurowało mnie.-Nie czuję nic do Harry'ego,a do Ciebie...do Ciebie tak !
-Na prawdę ?-spytała z uśmiechem.
-Na prawdę.-spojrzałam z uśmiechem w jego błękitne oczy.
Niespodziewanie mnie pocałował.-Będziesz moją dziewczyną ?
-Tak.złapaliśmy się za ręce i poszliśmy do reszty.
Wszystko widzieli i słyszeli.Gratulowali,tylko nie Harry,który stał z tyłu tyłem do nas robiąc coś na telefonie.Podeszłam:
-Co Ci jest ?-spytałam.
-Nic do mnie nie czujesz.-powiedział.
-A ty ?
-Ja tak.
Co to za dzień ?Boże,a jak ja zniszczyłam One Direction ?
-To ja nie wiem co mam robić.Dacie mi numer na taxi ? Jadę do domu.Zapomnijmy o tym wszystkim.Przepraszam.
-02032912063,proszę-powiedziała Eleanor.-Miło było mi Cię poznać-uścisnęła mnie.
-Mi też-powiedziała Perrie.
Odeszłam,żeby zadzwonić po taxi.
-Ale zaraz zaraz.Nie dajmy jej tak po prostu odejść.To moja dziewczyna.-powiedział Niall.
-Przepraszam Cię Niall,ale...-mówiłam ze łzami w oczach.
-To przynajmniej zadzwoń :( -dał mi swój numer i odeszłam machając im.Wsiadłam do taxi i odjechałam płacząc.Za 15 min byłam już w domu i napisałam do Niall'a.
Do:Nialler
,,Jestem już w domu"
Weronika x

Od:Nialler
,,Spotkajmy się jutro
o 16:00 na łące za lasem w pobliżu Twojego domu"
Niall x

Do:Nialler
,,Dobrze,do zobaczenia"
Weronika x

wtorek, 13 sierpnia 2013

Rozdział 6

Wstałam po 10:00.Słyszałam,że chłopaki już nie śpią.Przemknęłam się do toalet,aby się przebrać.Następnie zeszłam na dół z bluzką Niall'a,żeby mu ją oddać.Jedli już śniadanie.
-Cześć,jak się spało ?-spytał Niall.
-Dobrze,masz tu swoją bluzkę.Dziękuję.-powiedziałam.
-Nie nie nie.Zatrzymaj ją sobie ;)-odpowiedział.
-Jesteś pewien,za dużo już dla mnie zrobiłeś.
-Bierz ja.
-Dobrze....To ja już jadę do domu.
-Wieczorem będziemy robić grila-powiedział Harry.
-Jakiego grila ?-spytali chłopacy.
Harry się do nich odwrócił i tak jakby im dawał jakiś znak.
-Aaa...no taaak,ten gril-powiedział Louis.
Coś chyba kręcili.Ale tak czy siak się nie zgodziłam.
-Przepraszam,ale zrobicie tego grila beze mnie :/-powiedziałam.
-Prosimy,zostań.-powiedzieli ze smutnymi minami szczeniaczków.
-No dobrze.-ostatni raz się zgadzam.
-Yeah !!!-krzyczeli ze szczęścia.
-To co robimy ?-spytał Liam.
-Może pójdziemy do kina ?-zaproponował Niall.
-Mi się podoba :)-powiedziałam.
-To ustalone,idę zadzwonić po Perrie-odszedł na stronę,aby do niej zadzwonić.
-A ja po Eleanor-również odszedł.
Nie wierzyłam,że kiedyś poznam piosenkarkę i modelkę.Byłam szczęśliwa,ale nie okazywała tego.
Zayn wrócił i mi się spytał:
-Weronika,poszukujesz może pracy ?
-Tak,a co ?-spytałam.
-Louis'a do mnie napisała,czy nasza nowa koleżanka nie chciałaby zostać jej pomocnicą przy makijażu.
-Tak,bardzo chętnie !-odpowiedziałam.
-To podam Ci jej numer i do niej zadzwoń.
-Okay.
Podał mi jej numer i zadzwoniłam do niej.Podała mi swój adres i zaprosiła na nauki.Powiedziała też kiedy i o której mam przychodzić.Za 2 tygodnie mają koncert w LA i zajmę jej miejsce,więc musi mnie wszystkiego szybko nauczyć,Jak mi dobrze pójdzie będę prywatną makijażystką One Direction.Będę z nimi jeździła na koncerty,trasy koncertowe itd.
Przyszłam do chłopaków i wszystko im opowiedziałam.Na szczęście się ucieszyli :D
Poszliśmy do kina.Harry postawił mi bilet pod warunkiem,że obok niego usiądę.Zgodziłam się.Poszliśmy na film pod tytułem ,,Igrzyska Śmierci".W niektórych momentach się bałam i prawie bym się przytuliła do Harry'ego.Raz się na mnie spojrzał z uśmiechem i powiedział ,,Jak chcesz to się oprzyj ;) ".Oparłam się z nadzieją,że nikt sobie nic nie pomyśli.Pomyliłam się.Niall się dziwnie patrzył.Odchyliłam się.
-Co się stało ?-spytał Harry.
-Niall się dziwnie patrzy-szepnęłam.
-Aha...nie przejmuj się nim.
-Ale...już nie będę.
-No dobrze,ale było tak miło :/
Dziwnie na niego spojrzałam.Czy on ?Chyba nie.A jak tak ?O matko.Co ja w tedy zrobię ?A Niall,jeżeli on też coś do mnie czuje ?Na pewno nie.A jak tak ?-Tyle myśli na raz przychodziło mi do głowy.
Film się skończył,ja do nikogo si.ę nie odzywałam.
-Co Ci jest ?-spytał Harry.
Uśmiechnęłam się nieszczerze-Nie,nic.
-Przecież widzę.Chodź.-wziął mnie na stronę.-Zaczekajcie tam !-krzyknął do reszty.-Czy chodzi Niall'a ?
-Tak,bo jakby mi wstyd.
-Nie martw się.Pogadam z nim.
-No okay.Powodzenia.
-Dzięki.-odszedł,aby tym razem na stronę wziąć Niall'a.
Boję się jak on zareaguje.
Zauważyłam jak Niall gwałtownie go odepchnął i odszedł w drugą stronę niż mieliśmy iść z całą resztą.
-Nie wyszło :/-powiedział Harry.

niedziela, 11 sierpnia 2013

Rozdział 5

Zauważyłam na sobie wzrok Niall'a i Harry'ego,ale wmawiałam sobie,że tylko tak sobie myślę,bo jestem bardzo podekscytowana.Lecz nie byłam pewna,czy to czasem nie prawda.Wszyscy śpiewaliśmy,krzyczeliśmy i super się bawiliśmy.W końcu koncert dobiegł końca.Poszłam za kulisy(bo miałam wejściówkę).Pierwszy podszedł do mnie Niall i zawołał za sobą całą resztę.
[PS:Będę pisała dialogi po polsku,ale naprawdę byłyby po angielsku ;)]
-O matko,cześć jestem Weronika-powiedziałam cała nabuzowana podając wszystkim rękę.
-Cześć,miło nam Cię poznać-powiedzieli jednym chórem.
Musieli już jechać do swojego apartamentu na weekend.
-Może zabierzemy ze sobą Weronikę ? Lepiej się poznamy-powiedział Harry.
Wszyscy się zgodzili.
Jechałam z nimi czarną limuzyną.Pytali mi się ,,Gdzie mieszkam,ile mam lat,czym się interesuję itd.".Na wszystko odpowiadałam.Już nie byłam tak bardzo podekscytowana,bo już tak jakby się zadomowiłam xD
W końcu dojechaliśmy.Apartament był cudowny http://j.luxlux.pl/l98/7db9ef52001d695d466080c7.Od razu usiedliśmy na kanapach i oglądaliśmy TV.Siedziałam w środku,pomiędzy Niall'em,a Harry'm.Wszyscy usnęli,a Niall jak tylko zamykał oczy i zaczynał się przechylać w moją stronę przebudzał się.To tak śmiesznie wyglądało :D Spojrzałam na zegarek.
-O matko,już wpół do 01:00.Ja się zbieram-wyszeptałam dochodząc do wieszaka i zdejmując z niego kurtkę.
-Nie Weronika,zostań na noc !!! Znajdzie się dla Ciebie jakiś pokój...albo będziesz spała z kimś...z nas !!!-wszyscy się obudzili.
-No dobra,ale znajdziesz mi jakiś pokój ?
-Jasne,chodź.
Poszliśmy na piętro,gdzie były sypialnie poszukać jakiegoś pokoju.Na szczęście znaleźliśmy,bo bym musiała z kim spać !
-Dziękuję,ale...nie jestem pewna,czy powinnam.
-Powinnaś.Niczym się nie martw-powiedział Niall.-Dać Ci jakąś bluzkę do spania ?
-Jakbyś mógł-powiedziałam z lekkim uśmiechem.
-Okej,poczekaj-pobiegł do swojej sypialni.
-Proszę-wręczył mi swoją bluzkę https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSivn7upzNoIPr3YoIWGGOiZkhwLQSX83HJtbcSmoXvD7kvSyXu.
-Dziękuję-przytuliłam go krótko i poszłam do toalety obok się przebrać.
Wychodząc ukradkiem z łazienki poszłam do swojej sypialni spać.