-Domyślasz się o co teraz chcę Ciebie spytać ?-spytał Harry.
-Chyba tak :) Ale nie jestem pewna :) -odpowiedziałam.
-Więc...czy będziesz moją dz...-nie dałam mu dokończyć.
-Nie,Nie jestem jeszcze na to gotowa,dopiero co się pokłóciliśmy.Dopiero co byłam z Niall'em...
-Czyli na razie nie ? :(
-Na razie nie.
-Będę czekał...skierował się do swojego pokoju,a ja jeszcze stałam w tym samym miejscu obiecując sobie,że przez długi czas odpuszczę sobie związki.
Po około 15 min leżałam już na kanapie (w łóżku :p) oglądając telewizję,była 23:00.Zasnęłam po około 30 min z włączonym telewizorem.Obudziłam się o 01:20,ponieważ obudziło mnie szmeranie w kuchni.Jak wiadomo to był Niall.Podniosłam się,aby zobaczyć czy to na pewno on.Tak,to był on.
-Idź spać ;) -powiedział do mnie.
-Dobrze,ale dlaczego ty nie śpisz ?-spytałam.
-Nie mogę zasnąć.-odpowiedział robiąc sobie kanapki.-Będzie Ci przeszkadzało jak będę oglądał tu telewizję ?
-Nie.
-To dobrze.-Usiadł na fotelu obok kanapy i zaczął oglądać telewizję.
A ja poszłam dalej spać.O 03:10 obudziłam się i zobaczyłam Niall'a śpiącego na fotelu.Nie wiedziałam czy go obudzić,czy przykryć kocem itp.Postanowiłam go obudzić.
-Niall...Niaaall-próbowałam go obudzić-Niaaall...
-Co ?-powiedział otwierając swoje ciężkie powieki.
-Idź się do siebie położyć.
-Dobra-wstał z fotele i stanął przed kanapą-nie chcę mi się iść na górę...
-Ale musisz.
-Nie mogę tu się położyć ?
-No...no dobra,chodź-szczęście kanapa była rozsuwana,bo byśmy się nie pomieścili xD
Położył się obok mnie,wyłączył telewizor i momentalnie zasnął.Rano o 10:10 postanowiłam wstać,ubrać się i zrobić dla wszystkich śniadanie.Poszłam do łazienki się umyć oraz ubrać w http://i.pinger.pl/pgr158/f6b3e3c10029bb6451990289/98cc7d11-3a73-4c8b-a1a2-2a7062ea3689_20121030014538_Modne-ubrania-2012-2013.jpg .Gdy robiłam śniadanie słyszałam,że już chłopaki na górze nie śpią,bo było słychać ich kroki.Niall też nie spał,leżał oglądając telewizję.
-Niall śniadanie !
-Już idę
Poszłam na górę po chłopaków.Wchodziłam do każdego pokoju z osobna i zapraszałam na śniadanie.Miałam bardzo dobry humor :) Rozłożyłam talerze i sztućce na stole.Zaraz wszyscy zajęli swoje miejsca i zaczęli jeść.
czwartek, 12 września 2013
środa, 11 września 2013
Rozdział 15
-Louis,ale ja nie chcę jechać tam...tam gdzie oni są !
-Ale musisz ! Nie możecie tego tak zostawić !-odpowiedział dalej prowadząc samochód.
Deszcz przeistoczył się w burzę.Za jakiś czas dojechaliśmy do domu.Weszłam i chciałam od razu iść spać,ale kanapę(moje łóżko :p)zajmował Niall.Jak mnie zauważył od razu się podniósł.
-Weronika...ja Cię przepraszam.Nie chcę już tych wszystkich kłótni,nie będę się tak czepiał i...-zaczął płakać.Zrobiło mi się go szkoda.Przytuliłam go.Poczułam się wtedy jak kiedyś,jak byliśmy razem.Nie chciałam go puszczać i widocznie on też,ale kiedyś musiałam go puścić.
-Wybaczam Ci.Też tego nie chcę.-odpowiedziałam.-Harry śpi ?
-Chyba...jak chcesz to do niego zajrzyj-odpowiedział siadając.
-A pomiędzy Wami już okay ?
-Nie...
-Aha,czyli mogę go zastać wkurzonego ?
-Raczej tak.
Skierowałam się do pokoju Harry'ego.Zapukałam,nic,cisza.Postanowiłam po cichu wejść i upewnić się czy śpi.Nie spał.Stał w otwartym oknie.
-Harry ?-cicho zapytałam.
-Tak ?-odwrócił głowę w moją stronę.
-Wszystko okay ?
-Nie...
-Przeprasz...-podszedł do mnie i wbił się w moje usta.
-To ja przepraszam-zaczął kontynuować,ale mu nie pozwoliłam.
-Harry,idźmy lepiej spać.
-...-wyszłam bez słowa.Następnie zsunęłam się po drzwiach od jego pokoju.Usłyszałam jak walnął w ścianę.
*Oczami Harry'ego*
Dlaczego to wszystko musiało się tak potoczyć ? Zakochałem się w niej od pierwszego wejrzenia,to było uczucie którego nigdy wcześniej nie doznałem.Chciałbym,żeby ze mną była na tej łące,ze mną się całowała przy ognisku,mnie przytulała najmocniej życząc powodzenia przed koncertem...Kocham ją i nie pozwolę sobie jej stracić...muszę ją odzyskać.
*Oczami Weroniki*
W końcu wstałam.Byłam na półpiętrze,zatrzymałam się słysząc moje imię.To był Harry.Podbiegł do mnie.
-Weronika,chcę być z tobą ! Nie darowałbym sobie jakbym musiał Cię stracić raz na zawsze.Zakochałem się w Tobie od pierwszego wejrzenia i będę o Ciebie walczyć pomimo wszystkiego-wzruszyłam się,rzuciłam mu się na szyję.
-Jeszcze nikt mi czegoś tak pięknego nie powiedział :') -powiedziałam dalej lekko płacząc ze szczęścia,żę komuś na mnie aż tak zależy.To było cudowne.
Staliśmy trzymając się za ręce i patrząc sobie głęboko w oczy.Nawet nie zwróciłam uwagi,że Niall stoi obok nas !
-Długo będziecie tak stać ? Chcę iść do swojego pokoju-widać było,że nie jest zły,ani smutny.
Puściliśmy swoje dłonie i go przepuściliśmy.
_______________________________________
Przepraszam,że tak długo nie pisałam rozdziałów :( To już się nigdy nie powtórzy ! Obiecuję !
Od teraz będę pisała co 1 lub 2 lub 3 dni.
PS:Piszcie komentarze :)
-Ale musisz ! Nie możecie tego tak zostawić !-odpowiedział dalej prowadząc samochód.
Deszcz przeistoczył się w burzę.Za jakiś czas dojechaliśmy do domu.Weszłam i chciałam od razu iść spać,ale kanapę(moje łóżko :p)zajmował Niall.Jak mnie zauważył od razu się podniósł.
-Weronika...ja Cię przepraszam.Nie chcę już tych wszystkich kłótni,nie będę się tak czepiał i...-zaczął płakać.Zrobiło mi się go szkoda.Przytuliłam go.Poczułam się wtedy jak kiedyś,jak byliśmy razem.Nie chciałam go puszczać i widocznie on też,ale kiedyś musiałam go puścić.
-Wybaczam Ci.Też tego nie chcę.-odpowiedziałam.-Harry śpi ?
-Chyba...jak chcesz to do niego zajrzyj-odpowiedział siadając.
-A pomiędzy Wami już okay ?
-Nie...
-Aha,czyli mogę go zastać wkurzonego ?
-Raczej tak.
Skierowałam się do pokoju Harry'ego.Zapukałam,nic,cisza.Postanowiłam po cichu wejść i upewnić się czy śpi.Nie spał.Stał w otwartym oknie.
-Harry ?-cicho zapytałam.
-Tak ?-odwrócił głowę w moją stronę.
-Wszystko okay ?
-Nie...
-Przeprasz...-podszedł do mnie i wbił się w moje usta.
-To ja przepraszam-zaczął kontynuować,ale mu nie pozwoliłam.
-Harry,idźmy lepiej spać.
-...-wyszłam bez słowa.Następnie zsunęłam się po drzwiach od jego pokoju.Usłyszałam jak walnął w ścianę.
*Oczami Harry'ego*
Dlaczego to wszystko musiało się tak potoczyć ? Zakochałem się w niej od pierwszego wejrzenia,to było uczucie którego nigdy wcześniej nie doznałem.Chciałbym,żeby ze mną była na tej łące,ze mną się całowała przy ognisku,mnie przytulała najmocniej życząc powodzenia przed koncertem...Kocham ją i nie pozwolę sobie jej stracić...muszę ją odzyskać.
*Oczami Weroniki*
W końcu wstałam.Byłam na półpiętrze,zatrzymałam się słysząc moje imię.To był Harry.Podbiegł do mnie.
-Weronika,chcę być z tobą ! Nie darowałbym sobie jakbym musiał Cię stracić raz na zawsze.Zakochałem się w Tobie od pierwszego wejrzenia i będę o Ciebie walczyć pomimo wszystkiego-wzruszyłam się,rzuciłam mu się na szyję.
-Jeszcze nikt mi czegoś tak pięknego nie powiedział :') -powiedziałam dalej lekko płacząc ze szczęścia,żę komuś na mnie aż tak zależy.To było cudowne.
Staliśmy trzymając się za ręce i patrząc sobie głęboko w oczy.Nawet nie zwróciłam uwagi,że Niall stoi obok nas !
-Długo będziecie tak stać ? Chcę iść do swojego pokoju-widać było,że nie jest zły,ani smutny.
Puściliśmy swoje dłonie i go przepuściliśmy.
_______________________________________
Przepraszam,że tak długo nie pisałam rozdziałów :( To już się nigdy nie powtórzy ! Obiecuję !
Od teraz będę pisała co 1 lub 2 lub 3 dni.
PS:Piszcie komentarze :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
