sobota, 26 kwietnia 2014

Rozdział 41

Przede mną stał Niall, a po chwili uklęknął na jedno kolano i sięgnął do kieszeni. Wyjął z niej małe czerwone pudełko , po czym je otworzył i zapytał:
- Weronika, wyjdziesz za mnie ?
Nie mogłam uwierzyć w to co się teraz dzieje. Skąd on w ogóle wiedział gdzie mieszka moja rodzina ? Może kiedyś mu powiedziałam gdzie mieszkałam ? ..
Stałam tak przed nim i patrzyłam na niego nie dowierzając. Po chwili zatrzasnął pudełko, wstał i odwrócił się. Prawie by odszedł .. ale złapałam go za ramie. Odwrócił się do mnie i spojrzał smutnym wzrokiem. Uściskałam go i powiedziałam ''tak''. Przecież ja ciągle coś do niego czuję. Nie mogłam powiedzieć ''nie'', bo wtedy straciłabym szansę na szczęście ..
Wtedy ponownie uklęknął i wręczył mi pierścionek.
- Kocham Cię- powiedział, po czym mnie pocałował.
- Ja Ciebie też- odpowiedziałam.
Odwróciłam się do mamy i uściskałam ją.
- Widzisz skarbie ? Problemy czasami same się rozwiązują- mama.
- Tak ..- ja.
Co teraz ? Nie chcę już na drugi dzień wyjeżdżać. Nie chcę też, żeby Niall wyjeżdżał.
- Niall, wejdź do środka- zrobiłam mu przejście, a on wszedł.
Usiedliśmy przy stole i zaczęliśmy rozmowę. Przeszłam do tematu, czy Niall może zostać tu do mojego wyjazdu. Mama i Niall zgodzili się. Następny temat zaczęła moja mama:
- To co dalej ? Kiedy ślub ?
- Chyba nie tak szybko ..- ja.
- A ja właściwie chciałbym jak najszybciej, bo nie chcę Cię znowu stracić- Niall.
- Ale trzeba wszystkich zaprosić, ustalić miejsce, wybrać suknię ślubną, garnitur .. Na to potrzeba dużo czasu ..- ja.
- 3 miesiące ? ..- Niall.
- Najmniej- ja.
Zbliżała się godzina 18.00. Robiąc kolacje, moi rodzice poznawali się z Niall'em. Polubili go .. jakby go lubić ? .. 

Byłam strasznie szczęśliwa, że będę mogła resztę życia spędzić z Niall'em. Najbardziej boję się o Harry'ego. Znowu będą sceny .. Nie .. Muszę przestać o tym myśleć i się nie przejmować. Teraz najważniejsza jest teraźniejszość.
Skończyłam robić kolację i rozłożyłam wszystko na stole. Następnie usiadłam obok Niall'a i zaczęłam jeść.
- Pyszne kochanie- powiedział Niall, po czym pocałował mnie w policzek.
- Dziękuję- ja.
Kiedy wszyscy zjedli Niall pomógł mi sprzątać, a rodzice poszli spać. Jak skończyliśmy poszłam do łazienki, żeby się przebrać i umyć. Kiedy wróciłam Niall już leżał w łóżku. Położyłam się obok niego, przykryłam kołdrą, a on przyciągnął mnie do siebie i tak zasnęliśmy.

piątek, 25 kwietnia 2014

Rozdział 40

Nie mówiłam swoim rodzicom o swoich sprawach uczuciowych. Nie czułabym się wtedy komfortowo, a oni za bardzo by się martwili. A nie ma takiej potrzeby. Ja sama tutaj przyjechałam, żeby właśnie się nie martwić o nim, odstresować się, wrócić z powrotem do Londynu i zacząć wszystko od nowa.
Rozmawialiśmy bardzo długo. Rodzice opowiadali mi o tym co się działo, kiedy mnie nie było. Dużo razy pytali mi się co u mnie się działo, a ja odpowiadałam zwyczajnie ''nic''.
Dochodziła dość późna godzina. Pożegnałam się z mamą i tatą i poszłam spać. Tym razem szybko zasnęłam, ale nie na długo. Ok. 3.00 obudził mnie telefon. Bez namysłu odebrałam go i zapytałam ochrypłym i sennym głosem:

- Halo ?
- Czemu nie ma Cię w domu ? Gdzie jesteś ?- po głosie poznałam, że to był Niall. Spojrzałam na ekran telefonu, aby sprawdzić czy z pewnością to on, a przy okazji która godzina.
- Niall, daj mi już spokój. Jest 3.00 !- ja.
- Ale powiedz mi gdzie jesteś ?- Niall.
- Nie powinno Cię to obchodzić ..- ja.
- Weronika ..- ja.
- Jestem w Polsce. Już ? Koniec przesłuchania ?- ja.
- Tak ..- Niall. Rozłączył się.
Odłożyłam telefon i odwróciłam się na drugi bok próbując ponownie zasnąć. Nagle usłyszałam pukanie do drzwi od 'mojego' pokoju. Po chwili się uchyliły i ujrzałam swoją mamę. Widocznie słyszała moją rozmowę.
- Śpisz ?- mama.
- Nie ..- ja. Podniosłam się.
- Co się dzieję ?- mama.
- Nic, mamo. Na prawdę, nie przejmuj się, jest okay- ja.
- Przecież słyszałam ..- mama. Usiadła obok mnie na brzegu łóżka- Kto to był ?
- Niall ..- powiedziałam, po czym spojrzałam w drugą stronę.
- ..- westchnęła- Dlaczego zadzwonił do Ciebie o tej porze ?
- Nie wiem ..- odpowiedziałam, po czym przykryłam twarz dłońmi powstrzymując się od płaczu, a mama mnie przytuliła.
- Nie wiem co mogło się stać pomiędzy Wami .. Nie znam go .. ale wiem, że wszystko się ułoży- mama.
- Na pewno ?- ja. Spojrzałam na nią z oczami całymi we łzach.
- Na pewno- uśmiechnęła się ciepło i złapała mnie za rękę- Ale jutro o tym pogadamy, okay ?
- Okay- ja.
- A teraz śpij, dobranoc kochanie- mama.
- Dobranoc mamo- ja.
Kiedy mama wyszła z pokoju chwilę później dostałam sms-a. Ciekawe od kogo ..
Konwersacja z Niall'em.
Gdy skończyłam z nim pisać nie miałam dużego problemu z zaśnięciem.

NASTĘPNY DZIEŃ

Przyjechałam tu na 5 dni i przez ten czas muszę spotkać się z najważniejszymi i najbliższymi mi osobami z rodziny. Zaczęłam od wyjazdu do dziadków. Miło spędziłam z nimi czas, bardziej doceniając te chwilę, o teraz nie będę ich spotykała tak często jak jeszcze całkiem nie dawno.
Po powrocie do domu mama przypomniała mi o naszej zaplanowanej rozmowie. Uczestniczyłyśmy w niej tylko my dwie. Mama wytłumaczyła tacie, że chodzi tutaj o ''babskie sprawy''.
Usiadłyśmy przy stole, a mam wypytywała się o każdy szczegół. Opowiedziałam jej wszystko, bo w końcu musiałam. Powinna wiedzieć wszystko, żeby mi jakoś pomóc.

Mama poradziła mi, abym nie zrobiła tego co od początku zamierzałam. Nie zapominać o wszystkim, nie zaczynać wszystkiego od nowa i nie ignorować tej sprawy, bo ona jest do wyjaśnienia.
Naszą rozmowę przerwało dzwonienie dzwonka do drzwi .. niecierpliwe dzwonienie. Podeszłam z mamą do drzwi i je otworzyłam.
To co zobaczyłam wmurowało mnie w ziemię.

piątek, 18 kwietnia 2014

Rozdział 39

- Halo ?- ja.
- Cześć, co robisz ?- Niall.
- Kładę się spać- ja.
- Nie myślisz o mnie ?- Niall.
- Raczej próbuję zapomnieć, a ty mi tego nie ułatwiasz- ja.
- Nie rozumiem .. jak możesz próbować o wszystkim zapomnieć. Przecież ..- rozłączyłam się i wyciszyłam telefon.
Cały czas próbował się do mnie dodzwonić, a ja to ignorowałam. Trwało to dość długo, światło dobiegające z telefonu zaczęło mnie irytować. Zaczynałam się już męczyć. Muszę odebrać, bo zaraz nie wytrzymam.
- Niall, możesz przestać do mnie dzwonić ?! Próbuję zasnąć !- ja.
- Ale ..- ponownie się rozłączyłam i wtedy dał już sobie spokój.

Chyba źle zrobiłam .. ja ciągle coś źle robię. Chcę, żeby w moim życiu zapanował spokój, tak jak kiedyś. Żeby znalazł się ktoś kto pomoże zastąpić mi czymś innym myśli. Muszę chwilę odpocząć od wszystkiego. Wyjadę z Londynu do domu i znowu tu wrócę i zacznę od początku. Ale teraz muszę spać ..

RANEK
Dzisiaj postanowiłam zadzwonić do mamy, aby poinformować ją o tym, że jutro przyjadę do nich. Muszę jeszcze zadzwonić do Lou i zwolnić się z pracy, której nawet nie zaczęłam .. Znajdę sobie pracę w kawiarni w galerii. Ale na razie starczy mi pieniędzy jeszcze z moich urodzin.
Na początku ubrałam się
i zjadłam śniadanie. Następnie zadzwoniłam do mamy i do Lou. Później poszłam kupić bilet na jutrzejszy lot o 10.00.
Wróciłam do domu i spakowałam się na tydzień u rodziców. Wypadałoby im coś przywieźć z Londynu.
Poszłam do galerii i zaczęłam chodzić po sklepach w poszukiwaniu odpowiedniej rzeczy. Kupiłam im śnieżną kulę i kubek i spakowałam do walizki. Resztę dnia spędziłam w domu z telewizorem i laptopem.

NASTĘPNY DZIEŃ
Wstałam o 8.30 i zaczęłam się szykować. Zrobiłam to co zawsze i o 9.30 wyszłam z domu. Będąc już na lotnisku czekałam kilka minut na samolot. Usiadłam na swoim miejscu i założyłam słuchawki.
Kiedy wylądowaliśmy wysiadłam z samolotu i pierwsze co zrobiłam to uściskałam swoich rodziców. Następnie pojechaliśmy do domu, a ja rozpakowałam się w swoim pokoju.
Później wróciłam do rodziców, wręczyłam im prezenty i zaczęłam opowiadać .. pomijając niektóre rzeczy ..

piątek, 4 kwietnia 2014

Rozdział 38

Serce na chwilę mi stanęło. Harry .. nie .. nie .. to nie możliwe. Dlaczego akurat w tak niewłaściwym momencie ?
Szybko się odwróciłam. Stał w drzwiach z zaciśniętymi pięściami.
- Harry, o co Ci chodzi ?- ja.
- O to, że się całowaliście !- Harry.
- To był raz. A po za tym, co Ci do tego ?- ja.
- Ja Cię kocham i to dlatego byłem zazdrosny. Wiesz jak ja się czuję ?- Harry.
- A wiesz jak ja się czułam kiedy widziałam Ciebie całującego się z inną dziewczyną ? Wtedy byliśmy razem, a teraz już nie jesteśmy, więc nie miej do mnie pretensji.- ja.
Później nic nie odpowiedział. W trakcie tej 'rozmowy' uświadomiłam sobie, że źle postąpiłam. Ale z drugiej strony, ile miałam czekać ? Myślałam, że to był ten moment. Nie chciałam też tego ukrywać. Obydwoje mamy rację. Odpuszczę i odejdę ..
- Niall, przepraszam ..- ja.
- Za co ?- Niall.
- Za to, że w to wszystko Cię wplątałam. Źle postąpiłam. Nie powinnam w Was 'przebierać', jak teraz pewnie sobie myślicie- ja.
- Wcale tak nie myślimy- Niall.
Spojrzałam na Harry'ego. Miałam łzy w oczach.
- Tak, wiem jak się czujesz. Nie chciałam, żeby to tak wyszło. Przecież nie zrobiłabym Ci na złość- ja.
- Wiem, może ja też przesadziłem- Harry.
Odwróciłam się do nich obojga.
- Dajmy sobie spokój. Chcę o tym zapomnieć. Po prostu odejdę ..- ja.
- O czym zapomnieć ? O najlepszych chwilach naszego życia ?- Niall.
- Może moich tak, ale ..- ja.
- Naszych. Nie zapomnimy. Nie odchodź.- Harry.
- Chciałabym to wszystko naprawić, ale nie da się ..- ja.
Weszłam do domu gdzie chłopacy siedzieli jakby nigdy nic. Pożegnałam się z nimi i podziękowałam, że mogłam ich spotkać i spędzić sporo czasu. Oni .. tak samo jak Niall i Harry nie chcieli się żegnać, ale tak było trzeba.
- Pa .. kocham Was- i wyszłam
z ich domu i szłam do siebie.

Mimo, że daleko od siebie nie mieszkami, nie spotkamy się. Ten rozdział został zamknięty.
Idąc ulicą przeglądałam różne nasze zdjęcia na telefonie.
Przypominając sobie wspólne chwile z nimi. Nagle dostałam sms-a. Niall .. nie odpiszę. Później już do mnie nie pisał.
Weszłam do domu i od razu przygotowywałam się do spania. Jestem już zmęczona tym wszystkim.
Muszę postarać się zapomnieć ..
Nie mogę zacząć wszystkiego od nowa ? .. 
Od chwili koncertu ..

Poznać ich ..
Zaprzyjaźnić się ..
Tylko zaprzyjaźnić ..
I na przyjaźni pozostać do końca ..
Tak byłoby najlepiej ..
Kładąc się już do łóżka zadzwonił mi telefon. Niall .. odebrałam.

czwartek, 3 kwietnia 2014

Rozdział 37

- Niby w czym miałbyś nam przeszkodzić ?- zapytałam już lekko zdenerwowana.
- No nie wiem .. Lepiej teraz porozmawiajmy- zaproponował Harry.
Pewnie chodzi mu o to co chciałam mu powiedzieć. Na początku stwierdziłam, ze lepiej będzie jak pójdziemy do jego pokoju.
- No więc tak ..- zaczęłam, a on zamknął drzwi i usiadł na łóżku obok mnie- Słuchaj. Dużo nad tym myślałam. Lepiej zostańmy dobrymi kolegami. Ja nie chcę być z kimś takim.
- Ale co ja zrobiłem ?- zapytał głupio.
- Jeszcze się pytasz ? Jesteś strasznie zazdrosny o Niall'a .. o naszego przyjaciela. Nie wiesz, że takimi kłótniami możesz zniszczyć zespół ? Coś na co czekałeś od dawna. Lepiej będzie jak nie będziemy razem- w końcu coś do niego dotarło .. widziałam to w jego oczach ..
Przytuliłam go i trzymając już szybko rękę na klamce, odwróciłam się mówiąc:
- Tak będzie lepiej ..- i wyszłam.
Myślę, że dobrze to 'rozegrałam'. Mam nadzieję, że jakoś to przyjął do wiadomości ..
Zeszłam na dół do chłopaków. Usiadłam na kanapie obok Niall'a. Oglądaliśmy telewizję, a Harry nie wychodził ze swojego pokoju.
- I jak Ci poszło ?- zapytał Niall.
- Chyba dobrze .. powiedziałam, ze lepiej będzie jak zostaniemy dobrymi kolegami, bo nie mogę być z kimś tak zazdrosnym- odpowiedziałam.

- Aha. Czyli jestem w to wmieszany ?
- Tak jakby .. ale niczym się nie martw. Wyjaśniłam mu, że przez kłótnie niszczy zespół- nic nie odpowiedział. Widocznie dotknęły go słowa o niszczeniu zespołu. Też bym się wtedy tak zachowała ..
Siedząc na kanapie i myśląc co teraz robi Harry, stwierdziłam, że pójdę do domu. Muszę trochę pobyć sama ..
Wstałam z kanapy i zmierzałam w kierunku drzwi. Ubrałam buty i wzięłam torebkę.
- Wow, wow, wow ! Gdzie ty idziesz ?- Niall.
- Idę do domu. Chcę pobyć sama.- ja.
- Jesteś pewna, że nie chcesz, żebym poszedł z Tobą ?- Niall.
- Nie, nie jestem pewna- spojrzałam w jego piękne duże niebieskie oczy, którym nie mogłam odmówić- No chodź !
- powiedziałam z szerokim uśmiechem.
Nie interesowało mnie już co pomyśli Harry. On nie może, nie mógł i nie będzie mógł decydować co mam robić, a co nie.
Po wyjściu z domu z Niall'em szliśmy do mojego domu. Po drodze rozmawialiśmy. Krótko, bo mieszkam nie daleko.
Weszliśmy do domu, na początku poszliśmy do kuchni. To był pomysł Niall'a, żebyśmy zobili sobie jakieś przekąski. Rozłożyliśmy je na stoliku stojącym w salonie przed telewizorem i obok dużej wygodnej kanapy, na której usiedliśmy. Zaczęliśmy rozmawiać, Niall ciągle się wygłupiał, a ja myślałam, że zaraz mi przepona pęknie. On jest niesamowity !
Nawiązałam do tematu naszej przyjaźni:
- Pomimo tego, że na początku byłam z Tobą, a później zdążyłam być 2 razy z Harry'm, przyjaźnimy się. To jest wspaniałe !- ja.
- Właśnie ! Chciałbym, żeby to nigdy się nie skończyło- Niall.
- Ja też .. nigdy ..- ja.
Nagle do głowy przyszła mi myśl, aby coś powiedzieć .. wolałabym być teraz z nim od początku i nie zawracać sobie głowy Harry'm. Ale tego nie powiedziałam .. temat szybko się zmienił.
Godziny szybko mijały,a tematy się nie kończyły. Niewiarygodne ! Nigdy nie pomyślałabym, że kiedykolwiek zrobimy sobie z Niall'em taki ,,Dzień Niall'a i Weroniki".
Dochodziła godz. 21.00. No cóż .. pora żegnania. Razem stwierdziliśmy, że starczy już na dzisiaj. Ubrał buty i wziął telefon. Chciałabym go odprowadzić. Miło by było  jakbyśmy zrobili sobie taki spacer po świeżym powietrzy .. w świetle gwiazd.
- A może .. mogłabym Cię odprowadzić ?- ja.
- Jasne, chodź !- Niall.
Wyszliśmy z domu, a następnie przez kilka minut szliśmy w zupełnej ciszy.
- Piękny wieczór- Niall.
- Tak, cudowne niebo.- ja.
- Tyle gwiazd ..- Niall.
- Wspaniałe ..- ja.
Przez jakiś czas patrzyłam się w niebo ..
- Wiesz jak to ślicznie wygląda jak gwiazdy odbijają się w Twoich oczach ?- Niall.
Zarumieniłam się .. Odpowiedziałam mu uśmiechem, który mówił sam za siebie.
Byliśmy już przy ich domu. Stanęłam na przeciwko niego. Pomyślałam, że to był chyba odpowiedni moment, żeby powiedzieć mu to co chciałam wtedy.
- Posłuchaj. Wolałabym być teraz z Tobą od samego początku i nie zawracać sobie głowy Harry'm. Chciałabym nie kończyć tego co było kiedyś pomiędzy nami. To najpierw w Tobie się zakochałam i to z Tobą byłam. To był pierwszy i najlepszy wybór. Ja nigdy nie przestałam Cię kochać i ty o tym wiesz. Nie jestem pewna czy teraz dobrze mówię, o nie chcę później będąc z Tobą chcieć być tylko przyjaciółmi. Rozumiesz ?- ja.
Stał przede mną i słuchał tego ze skupieniem, ale też z lekkim uśmiechem.
Kiedy zadałam mu pytanie czy to wszystko rozumie pocałował mnie.
- Biorę to za tak- ja.
- Tak- Niall.
- A ja biorę to za nie- usłyszałam głos za mną.