Zrobiłam śniadanie i szykowałam się na nauki.Wyszliśmy razem z domu.Odjechałam swoim samochodem,a Niall swoim.Resztę dni spędziłam sama,bo chłopacy mieli próby do koncertu.A ja byłam tylko i wyłącznie zajęta nauką makijażu.
*Dzień koncertu w LA*
Wszystko poszło zgodnie z planem.Po koncercie również pojechałam z nimi do ich nowego apartamentu http://katalog.terazinfo.pl/gfx/img/20071221091707img38.jpg .Miałam pokój z Niall'em,a reszta sama.Bawiliśmy się cudownie.Ale i tak czułam,że pomiędzy mną,a Harrym nie jest w porządku.Trzeciej nocy Niall wyszedł do kuchni .Ktoś wszedł do pokoju.Myślałam,że to Niall wrócił.Położył się blisko mnie i przyciągnął mnie do siebie.Całował mnie po szyi.Odwróciłam się do niego i dotknęłam włosów.Poczułam loki.Otworzyłam szerzej oczy...to był Harry ! Odepchnęłam go i próbowałam zejść z łóżka.Harry złapał mnie za nadgarstki oparł o ścianę.Zaczął mnie całować.Odepchnęłam go nogą i szybko uciekłam z sypialni.Gdy wybiegłam na drodze spotkałam Louis'a.Od razu go przytuliłam.Byłam zdruzgotana,nie wiedziałam co robię.On też mnie przytulił i mówił 'spokojnie,już jest wszystko dobrze'głaszcząc mnie po głowie.Nagle z kuchni wyszedł Niall.
-Co tu się dzieje ?-spytał.
-Niall !-chciałam go przytulić,ale się odsunął.-O co Ci chodzi ?
-Co wy tu robiliście ?
-Posłuchaj...
-A z resztą...nie chcę tego słuchać !-wyszedł z domu.
-Nia...-trzasnął drzwiami.
Podszedł do mnie Louis i chciał przytulić.
-Wiesz co ? Lepiej nie...-powiedziałam.
-No tak.Dobrze.-westchnął.
Po chwili zastanowienia postanowiłam też wyjść z domu i go poszukać.Na szczęście siedział tylko na schodach przed domem.
-Niall.Harry wszedł do nas do sypialni i...-nie dał mi dokoczyć.
-Że co ? Zabiję go !-wstał.
-Nie ! Niall,daj mi dokończyć.-usiadł z powrotem.
Zaczęłam mu to wszystko opowiadać co się działo.Słuchał cały czerwony z nerwów.
-Teraz już wiesz,że tylko Ciebie kocham :)-powiedziałam.
-Dobrze,ale mogę zabić Harry'ego ?
-Nie !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz