wtorek, 31 grudnia 2013

Rozdział 26

Położyłam kopertę wraz z listem na szafce nocnej. Później trochę posprzątałam, zrobiłam sobie coś do jedzenia i usiadłam na kanapie przed telewizorem. Smutno było bez nich. Tak minął cały dzień. Po 22.00 skończył się film    i poszłam do pokoju spać.
*następny dzień*
Obudziłam się o 11.07. Wstałam, ubrałam się i zrobiłam sobie śniadanie. Następnie udałam się do sklepu po jedzenie, bo jak zwykle wszystko się zepsuło podczas mojej nieobecności. Kupiłam to zwykle kupuje się do jedzenia i wróciłam do domu. Postanowiłam napisać do Niall'a co tam u nich. Wszystko było dobrze.

Do Niall:
"Mam zadzwonić do Harry'ego i spytać się, czy możemy się dzisiaj spotkać ?"

0d Niall:
"To dobry pomysł, dzwoń"

Do Niall:
"Okay ;)"

Zadzwoniłam:
-Halo ?-zapytał.
-Cześć, posłuchaj. Spotkalibyśmy się dzisiaj w kawiarni w galerii o 13.00 ?- zapytałam.
-Jasne.
-To do zobaczenia.
-No, pa.

*oczami Harry'ego"
Po rozłączeniu myślałem po co Weronika chcę się ze mną spotkać. 
___________________________________
Wesołego Sylwestra i Szczęśliwego Nowego Roku !!!

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Rozdział 25

-Już tęsknie ..- powiedział smutny Harry.
-Ja też ..- przytuliłam go na pożegnanie.
Wsiedli do samochodu i odjechali. Wzięłam się za rozpakowanie mojej walizki. Gdy już kończyłam moją uwagę przykuła czerwona koperta leżąca na dnie walizki. Wzięłam ją do ręki i usiadłam na łóżku. Otworzyłam ją i wyjęłam kartkę ze środka. Był to list.

"Droga Weroniko !
Pamiętaj, że bardzo Cię kocham. Możesz wybrać Harry'ego .. on bardziej na Ciebie zasługuje. Ja się z tym pogodzę i zobaczę co dalej. Mam nadzieję, że pomimo wszystkiego będziemy najlepszymi przyjaciółmi. Jesteś dla mnie bardzo ważna. Nie chcę Cię stracić jako dziewczynę, ani jako przyjaciółkę. 
                         Na zawsze 
                                  twój Nialler "

Cieszę się, że mam takiego przyjaciela. Nigdy go nie zapomnę. Przynajmniej teraz już wiem kogo wybrać .. 
________________________________________
Wiem, że bardzo krótkie, ale nie mam dzisiaj weny, a nie chciałam nic nie dodawać. 
Jutro dodam dłuższy ;)
                                      C Z Y T A S Z = K O M E N T U J E S Z  


 
                                                

niedziela, 29 grudnia 2013

Rozdział 24

-Jedno słowo nie wymaże nam pamięci, a już na pewno nie mi !-odpowiedziałam wchodząc do łazienki i zostawiając go.
Najpierw przemyłam twarz, później umyłam zęby, wzięłam szybki prysznic i ubrałam się. Wychodząc z łazienki zeszłam na dół, żeby pogadać z chłopakami. Siedzieli na kanapie i oglądali TV. Jedynie Harry siedział na dworze na drewnianej dwuosobowej huśtawce. Nie miałam zamiaru do niego iść. Usiadłam na kanapie razem z nimi.
-Co się stało Harry'emu ?- zapytał Liam.
-Nie wiem- odpowiedział Louis.

-Ja też nie- dodał Zayn.
-A Wy ?- zapytał Liam kierując to pytanie do mnie i Niall'a.

- ..- ja.
- ..- Niall.
-Halo ?!

-Nie chcę o tym gadać ..- powiedziałam wstając i kierując się do schodów. Usiadłam na nich i podtrzymując rękoma głowę myślałam o wczorajszym incydencie. Podszedł do mnie Louis i Niall.
-O co chodzi ?-zapytał Louis.
- .. Harry wszedł do łazienki wtedy kiedy ja w niej byłam i zaczął mnie całować i .. - odpowiedziałam.
Po moich słowach Niall usiadł obok mnie i mnie przytulił. Zaczęłam płakać w jego rękaw.
-Nie płacz ..-powiedział Niall głaskając mnie po głowie.
-Wszystko będzie dobrze :) -pocieszył mnie Louis.

-Ja nie chcę się na niego złościć. On nie wiedział co robi. Jak mnie dzisiaj przepraszał to chyba źle zareagowałam- powiedziałam.
-To może pójdź teraz do niego i z nim pogadaj ?- zaproponował Louis.
Chwilę zastanawiałam się nad tym co powiedział Louis. Może to nie jest taki zły pomysł ? Wstałam i weszłam do ogrodu, usiadłam obok niego na huśtawce.
-Harry .. myślałam o tym .. zrozumiałam, że nie wiedziałeś co robisz- zaczęłam rozmowę.

-No właśnie. Błagam Cię, wybacz mi- złapał mnie za rękę.
-Wybaczam .. tylko, żeby to więcej się nie powtórzyło- przytuliliśmy się na zgodę.
Weszliśmy do domu. Zapytałam, czy już coś jedli. Odpowiedzieli, że tak, a Harry nie. Postanowiłam zrobić nam obu śniadanie. Zjedliśmy i nie wiedzieliśmy co dalej robić. Czy oni już muszą jechać ? Czy zostaną jeszcze u mnie na dłużej ?
-To co teraz ?
-Chyba .. musimy już jechać- powiedział Zayn.

-Nie, dlaczego ?-zapytał Niall.
-Za 3 dni mamy próby do koncertu- wyjaśnił Liam.
-No, ale to 3 dni. Możemy jeszcze zostać.- powiedział Harry.
-Pewnie przeszkadzamy, czy coś ..- Zayn.
-Coś ty ! Zostawicie mnie tu samą ? :) -zapytałam.
-Nie, ale musimy się szykować i tak dalej .. -Liam.
-Jasne, rozumiem. Przecież tylko żartuję :) - ja.
Zabrali swoje rzeczy włożyli je do samochodu.  i pożegnali się. Liam, Zayn, Louis .. przyszła pora na Niall'a.

-Na pewno jeszcze się spotkamy, prawda ?- zapytał smutny Niall.
-Oczywiście !- przytuliłam go bardzo mocno. Było mi go szkoda.- Przecież mamy Skype, na koncertach i M&G i oczywiście osobiście też- pocieszyłam go.

Teraz Harry ..

sobota, 28 grudnia 2013

Rozdział 23

Harry nie reagował. Niall do niego podszedł i go szarpnął.
-Nie słyszałeś ?!- zapytał krzycząc.

Puścił mnie i obrócił się do Niall'a.
-O co Ci chodzi ?
-Nie wiesz ? Nie widzisz, że ona tego nie chce ?
-Widzę .. dobra .. wiesz co ..
-Harry  .. idź się lepiej położyć- przerwałam mu.
-Okay ..- poszedł do jakiegoś pokoju w moim domu. Mam nadzieję, że nie do mojego. Niall podszedł do mnie:
-Wszystko w porządku ?
-Nie do końca .. ale .. dam radę, chodźmy.- wzięłam go za rękę i poszliśmy usiąść razem w wszystkimi na dworze. Niall kontynuował smażenie na grillu. Ja przez chwilę siedziałam cicho nic nie mówiąc
, ale po chwili postanowiłam zapomnieć. Bawiłam się razem z nimi. Dużo gadaliśmy, śmialiśmy się i co gorsza .. pijąc .. urwał mi się film.
*Oczami Niall'a*
Weronika źle wyglądała, najwyraźniej upiła się .. Zaniosłem ją do jej pokoju, gdzie był Harry. Wygoniłem go na jego miejsce położyłem Weronikę. Zostawiłem ją i poszedłem do chłopaków. Sprzątali wszystko, w końcu było już po 2:00. Pomogłem im o poszedłem do Weroniki sprawdzić, czy wszystko dobrze. Spała .. tak słodko wyglądała .. brakuje mi jej. Pocałowałem ją w czoło i poszedłem spać. Znalazłem sobie jakieś miejsce w domu.
*Oczami Weroniki*
Było już rano, zauważyłam, że spałam w wczorajszych ubraniach. Zaraz .. zaraz .. >> jak ja ? .. co się ? ..<< moje przemyślenia .. wszystko wskazuje na to, że byłam zdezorientowana. Wstałam i zamierzałam spytać się chłopaków co się stało. Najpierw chciałam iść do łazienki się ubrać i odświeżyć. Wybierając ubrania z walizki postawiłam na jeansowe rurki i bluzkę z napisem "Crazy Mofos" od Niall'a. Pamiętam jak mi ją dał .. nigdy tego dnia nie zapomnę. Kończąc rozmyślanie wzięłam rzeczy i wychodząc z pokoju natknęłam się na Harry'ego, który w tym samym momencie wychodził z pokoju na przeciwko. Spojrzałam na niego i ruszyłam w stronę łazienki .. lekko złapał mnie za nadgarstek, mówiąc:
-Weronika .. posłuchaj .. ja nie chciałem .. wszystko sobie przypominam i ..- przerwałam mu.
-Już nic nie mów .. ja Ci nie wybaczę ..- do jego oczu napłynęły łzy.
-Przepraszam ..- powiedział patrząc na mnie swoimi dużymi, pięknymi, zielonymi oczami.

piątek, 27 grudnia 2013

Rozdział 22

Przyjechaliśmy do domu, chłopacy od razu wzięli się za przygotowania. Niall rozpalił grilla, Louis i Zayn przynieśli stół i krzesła ze schowka w garażu, Harry i ja przygotowaliśmy jedzenie, a Liam zaniósł je na stół. Przygotowywaliśmy to wszystko ok. 40 min. Zbliżała się 19:00. Wszyscy usiedli do stołu i najpierw zaczęliśmy jeść. Niall jest mistrzem smażenia na grillu, to było chyba najlepsze co kiedykolwiek zjadłam. Jedzenie, które zrobiłam z Harry'm też było dobre. Później zaczęliśmy śpiewać ich piosenki. Skończyliśmy na Little Things, gdzie przy solówkach Niall'a i Harry'ego nie mogłam wytrzymać. Powiedziałam, że muszę iść do toalety. Wstałam z miejsca i poszłam do łazienki, stałam oparta o drzwi i powoli po nich zjeżdżałam płacząc ..
Nagle ktoś zapukał do drzwi łazienki.
-Weronika ..- usłyszałam głos Harry'ego, który brzmiał jakoś inaczej.
-Harry ?-zapytałam zaniepokojona.
-Tak skarbie, wyjdź do mnie ..
-Skarbie ? ..
-Tak kochanie .. chodź, pogadamy sobie.
-Harry ? Wszystko w porządku ?
-Tak, nigdy nie czułem się tak dobrze.- zaczęłam się bać.
Wstałam i powoli odsuwałam się od drzwi. Zauważyłam, że klamka zaczęła się ruszać. Czemu nie zamknęłam drzwi ??? Podeszłam do nich i wyciągnęłam rękę, aby je zamknąć .. nie zdążyłam .. Nagle szybko otworzył drzwi i złapał mnie za rękę.
-O co Ci chodzi ? Czego chcesz ?- zapytałam wystraszona, a za razem wkurzona.
-Chcę Ciebie.- zaczął mnie całować, a ja mu nie pozwalałam odpychając go.
Do domu wszedł Niall po jedzenie na grilla i chyba usłyszał co się dzieje w łazience. Słyszałam jak biegnie w naszą stronę.
-Zostaw ją !!!- krzyknął Niall.
______________________________________
C Z Y T A S Z = K O M E N T U J E S Z

wtorek, 24 grudnia 2013

Rozdział 21

Następnie pojechaliśmy do domu chłopaków w Londynie. I teraz pytanie .. ,,Czy musimy się pożegnać'' ??? Przez całą drogę zadawałam sobie to pytanie. W końcu dotarliśmy do domu, oni otworzyli drzi, a następnie weszli, a ja stałam przed tymi drzwiami i nie weszłam. Zaczęłam płakać. Niall jako jedyny zorientował się, że nie weszłam, podbiegł do mnie i przytulił.
-Nie płacz kochana ..- powiedział tak miłym i dodającym otuchy głosem, że nie chciałam go puszczać.
-Niall .. ja .. musimy się już żegnać .. - rozpłakałam się jeszcze bardziej.
-To nie prawda, nawet tak nie mów-podbiegł Harry.
-Co się stało ?- zapytał Harry.Jedną ręką puściłam Niall'a i przytuliłam równocześnie Harry'ego.
Później wszyscy podbiegli i raczej nie wiedząc z jakiego powodu dołączyli się do uścisku. Tak bardzo nie chciałam się z nimi żegnać.Puściłam.
-Chłopaki .. - otarłam łzy spływające mi strumykami po policzkach - Ja .. ja muszę już jechać.
-Gdzie ?-zapytał Zayn.
-Do domu, matole, a gdzie ?- odpowiedział Louis kierując się do Zayn'a.
-Tak bardzo będzie mi Was brakować.-powiedziałam.
-Ale kto powiedział, że musisz jechać ?-zapytał Liam.
-Ale ja muszę. W końcu nie zostawię tego domu tak po prostu ..
-No to .. zostawiamy rzeczy i jedziemy do Ciebie.- zaproponował Niall.
-Jak chcecie .. - lekko się uśmiechnęłam, chociaż byłam niesamowicie szczęśliwa.
-Yeah !!!- krzyknęli i wsiedli do samochodu i pojechaliśmy w kierunku mojego domu.
Dojechaliśmy po ok.15 min. Nie wiedziałam, że tak blisko siebie mieszkamy.Otworzyłam drzwi ..
-Ale ładnie !!!- powiedział Niall od razu idąc w stronę lodówki.
-Impreza !!!- krzyknął Harry.
-Ale ja nie mam żadnego jedzenia .. chyba, że przeterminowane, to spoko ;)- zażartowałam.
-Yyy .. wolimy nie ..- powiedział zniechęcony Lou.
-Zakupy !!!- ponownie wykrzyczał Harry idąc w kierunku drzwi.
-Raczej .. Bankomat !!! - powiedziałam Harry'emu.
-Bankomat !!!- Harry.
Poszliśmy do bankomatu, a później po różne przekąski do sklepu.
-No to może tę imprezę zrobimy na dworze z grillem ? - spytał Zayn.
-Spoko ..- odpowiedziałam.
Kupiliśmy chipsy, napoje (w tym alkohol), różne słodycze i kiełbasę na grilla.
__________________________
WESOŁYCH ŚWIĄT !!!

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Rozdział 20

Louis zatrzymał Niall'a.
-Wytłumacz mi !- powiedział Louis.
-Ona zemdlała, a ja nic nie zrobiłem ..-odpowiedział.
-Nie przejmuj się .. przecież nic się nie stało ..
-Ale sam widziałeś kto jej pomógł ..
-Kto ?
-Harry !-powiedział Niall i wstał.
-Gdzie idziesz ?
-Przejdę się ..
Niall wyszedł ze szpitala,a Louis przyszedł do nas.
-Gdzie Niall ?-zapytałam.
-Wyszedł się przejść.
-Muszę do niego iść !
-Nie możesz.
-Dlaczego ?
-Powinnaś odpoczywać.
-Ale .. no dobra.
Położyłam się po czym odwróciłam głowę i myślałam o Niall'u, a chłopacy byli zajęci sobą.To przeze mnie on wyszedł i teraz jest wkurzony.Po chwili ktoś wszedł do nas.Odwróciłam głowę z nadzieją, że to Niall, ale się myliłam. To był lekarz, przyszedł, aby mi powiedzieć, że ze mną wszystko dobrze.
-Może pani już wracać do domu. Tylko przez najbliższe czas lepiej nie lataj samolotem.
Gdy lekarz wyszedł od razu zaczęłam się pakować, szybko wybiegłam ze szpitala i podbiegłam do Niall'a i bardzo mocno go przytuliłam. Odwzajemnił uścisk.
-Przepraszam, to moja wina.-powiedziałam.
-Nie prawda .. to ja Ci nie pomogłem kiedy zemdlałaś.-odpowiedział.
-To nic. Ważne, że wszystko jest już dobrze.

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Ogłoszenie parafialne ! xdddd

Jutro dodam 20 rozdział, ponieważ dzisiaj mieliśmy wigilię klasową i nie miałam czasu napisać kolejnego rozdziału.Poczekajcie do jutro :)))

piątek, 13 grudnia 2013

UWAGA !!!

Już jestem :)))))))))))))))
W poniedziałek pojawi się rozdział 20 !!!
Zapraszam ! ;* ! <3 !

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Informacja !

Przez jakiś czas nie będę dodawać rozdziałów.Spowodowane jest to moimi ocenami xd Jak poprawię to dodam.Potrwa to min. 1 tydzień. x

niedziela, 8 grudnia 2013

Rozdział 19

-...-odpowiedziałam chwilą ciszy.
Znowu się zaczyna.Powoli wszystko się układało.Harry'emu dałam do zrozumienia,żeby jeszcze poczekał,a teraz muszę przeprowadzić taką rozmowę z Niall'em.
-Niall...posłuchaj.Mi nie jest tak łatwo jak myślisz.Nie dam rady być z Tobą wiedząc,że Harry będzie nieszczęśliwy,ani być Harry'm wiedząc,że ty chcesz być na jego miejscu.
-Wiem...ale...możemy być tak,żeby nikt o tym nie wiedział :)
-Niall...
-No dobra.To była pierwsza lepsza myśl,która wpadła mi do głowy.
-Tak sądziłam.-momentalnie zeszliśmy z tematu.
Chwilę potem chłopacy jeden po drugim się budzili.Dziwnie się czuliśmy wiedząc o czymś czego oni nie wiedzą.W końcu...byliśmy przyjaciółmi.Powinniśmy mówić sobie wszystko,ale chyba takie sprawy lepiej pozostawić między sobą.
-Jak Wam się spało ?-spytał,aby przerwać niezręczną ciszę.
-Dobrze :)-odpowiedział Harry.-A Tobie ?-dodał chwilę potem.
-....-spojrzałam na Niall'a.-Dobrze :)-odpowiedziałam chwilę później.Harry dziwnie się spojrzał,ale za sekundę zapomniał.
Przez resztę godzin gadaliśmy,śmialiśmy się,śpiewaliśmy itd..Przy lądowaniu samolot zachwiał się.Momentalnie stanęło mi serce.Następnie poczułam czyjąś dłoń na mojej.
-Wszystko okay ?-zapytał...nawet nie wiem kto.To pytanie rozeszło się echem po mojej głowie.Obraz zaczął się robić coraz ciemniejszy..................Zemdlałam.
Przebudziłam się na łóżku szpitalnym.Na podłodze klęczał Harry oparty o moje łóżko.Lekko dotknęłam jego włosów,ponieważ byłam strasznie osłabiona.Od razu podniósł głowę.Na jego twarzy zawidniał uśmiech.
-Jak się czujesz ?-zapytał z zaniepokojeniem.Nie mogłam powiedzieć,ani słowa.
Chłopacy wpadli na pomysł,żeby dać mi kartkę i długopis,żeby wiedzieli co chcę im powiedzieć.Tak naprawdę to nie wiem dlaczego nie mogłam mówić...nie wiedziałam nawet,czemu...czemu co ?...tak w ogóle to co się ze mną stało ? Napisałam to na kartce.
-Zemdlałaś w samolocie przy lądowaniu-odpowiedział Harry.Przytaknęłam na znak,że zrozumiałam.
Spojrzałam za okno przez,które widać poczekalnie.Na jednym z krzeseł siedział Niall.Napisałam na kartce co on tam robi.Louis wstał i poszedł do niego.
***
-Niall,Weronika już się przebudziłam,chodź do nas-powiedział Lou.
-Nie ! Nie rozumiesz,że ja..ja nawet...-usłyszałam krzyk,skierowałam wzrok ku Niall'owi i Louis'owi.Zauważyłam jak Niall wstał i kierował się do wyjścia.Chciałam wstać i pójść za nim,ale nie pozwolono mi.