- Jaki on jest uparty !- ja.
Nie usłyszałam odpowiedzi od Niall'a. Znowu patrzył się w jeden punkt. Postanowiłam wstać i pójść wziąć prysznic. Kiedy wyszłam z kabiny ubrałam się i lekko pomalowałam. Następnie poszłam do kuchni zjeść śniadanie. Niall już tam był, jak i moi rodzice.
- Jedziemy dzisiaj odwiedzić ciocię- mama.
- Okay, a o której ?- ja.
- Tak za godzinę ?- mama.
- Okay, Niall jedziesz z nami ?- ja.
Pokiwał tylko głową na znak "tak".
- Fajnie ..- ja.
Wstałam i odeszłam od stołu głęboko wzdychając. Usiadłam na kanapie i zaczęłam oglądać telewizję. Po chwili dosiadł się do mnie Niall bez słowa.
Szybko minęła nam ta godzinę, ponieważ oglądaliśmy ciekawy program.
- No to zbieramy się ?- mama.
Podeszłam do drzwi wyjściowych, założyłam buty i wzięłam torebkę.
W samochodzie dostałam sms-a .. od Harry'ego. ,, Pewnie wszystko już wiesz". Postanowiłam mu nie odpisywać. Podczas pobytu u mojej rodziny dostałam chyba z 7 sms-ów.
Będąc już w domu skierowałam się od razu do pokoju, w którym spaliśmy. Mogłam się domyśleć, że Niall pójdzie za mną ..
- Kto do ciebie wypisuje i dlaczego mu nie odpisujesz ?- Niall.
- Nikt ważny ..- ja.
Na moim wyświetlaczu pojawił się Harry. Zwinnym ruchem jednym guzikiem wyciszyłam telefon i wyszłam z pokoju szukając miejsca gdzie nikt nie usłyszy mojej rozmowy. Pierwszą myślą była łazienka, więc nie zwlekałam i do niej weszłam. Odebrałam:
- Halo ?- ja.
- Hej, w końcu- Harry.
- Mów, co chcesz ?- ja.
- Spotkania- Harry.
- Po co ?- ja.
- Żeby pogadać- Harry.
- Harry, rozmawialiśmy już tysiąc razy ..- ja.
- Spotkamy się czy nie ?- Harry.
- No dobrze ..- ja.
- Gdzie ?- Harry.
- A gdzie jesteś ?- ja.
- W hotelu niedaleko twojego domu- Harry.
- To w najbliższej kawiarni ?- ja.
- Okay- Harry.
- A o której ?- ja.
- Za 15 min ?- Harry.
- Okay- ja.
Rozłączyłam się i przy okazji będąc w łazience poprawiłam makijaż. Po cichu wyszłam z łazienki, a potem z domu. Miałam jeszcze niecałe 10 min, więc się nie spieszyłam. Kiedy byłam już przy pasach na przeciwko kawiarni zauważyłam Harry'ego, a następnie on mnie. Przeszedł przez pasy i przywitał się.
- Masz 5 min na przeprosiny i wyjaśnienia ..- ja.
- Przeprosiny ?- Harry.
- Tak ..- ja.
- Za co ?- Harry.
- Może za to, że jesteś totalnym debilem i chamem ?- ja.
Złapał mnie mocno za nadgarstek mówiąc:
- Jeszcze raz się tak do mnie odezwiesz ..- Harry.
Odrzucił moją rękę i odwrócił się idąc w stronę pasów.
- Właśnie dlatego z tobą nie jestem !- ja.
Stanął na środku pasów i odwrócił się w moją stronę. W ułamku sekundy został potrącony przez samochód. Leżał na pasach, a samochód pojechał dalej. Byłam zszokowana. Podeszłam do niego chcąc sprawdzić tętno, ale nie dałam rady, ponieważ moje oczy były zamglone przez łzy, które lały się z moich oczu strumieniami.
Zaczął padać deszcz. Wyciągnęłam telefon i zadzwoniłam po karetkę. Przyjechała po ok. 3 min zastając mnie kucającą przy ofierze wypadku. Trzymałam go za rękę i lekko go w nią całowałam trzęsąc się zarówno z zimna, jak i ze strachu. Była to najokropniejsza chwila w moim życiu.
Kiedy podnosili go z ziemi ja nadal trzymałam jego dłoń. Nie mogłam jej puścić, ale niestety musiałam .. Wsiadłam do karetki, a ratownicy medyczni uspakajali mnie zapewniając, że wszystko będzie dobrze. Jak ja mogłam do czegoś takiego dopuścić ..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz