Obudziłam się rano, była godzina 9.00. Od razu pomyślałam o Niall'u. Odwróciłam się w jego stronę i zauważyłam, że patrzy się w jeden punkt.
- Cześć kochanie- ja.
- Cześć- Niall.
- Coś się stało ?- ja.
- Nie .. w zasadzie to tak- Niall.
- Co ?- podniosłam się.
- Harry przysyła mi różne sms-y- Niall.
- Jakie ?- ja.
Podał mi swój telefon, a ja powoli przesuwałam palcem po ekranie. Pytał się ciągle ,,Gdzie jesteś ?", ,,Gdzie jest Weronika ?" i ,,Jak jesteś u Weroniki to .. dalej sobie dopowiedz".
Wiedziałam, po prostu wiedziałam, że tak to się skończy. Jak zostanę to nie da mi spokoju. Kiedy wyjadę też nie da mi spokoju. Gdy Niall się do mnie zbliży również będzie się czepiać.
Dojechałam już do końca konwersacji. Napisał, że jak mu nie odpisze to przyjedzie do nas.
Oddając mu telefon powiedziałam:
- Musisz mu odpisać !
- Dlaczego ?- Niall.
- Bo napisał, że jak mu nie odpiszesz to tu przyjedzie- ja.
- I co mam mu odpisać ? Że jestem u Ciebie ? Jak mu to napiszę to tu przyjedzie, a jak mu nie odpiszę to też tu przyjedzie ..- Niall.
- Warto spróbować- ja.
Głęboko westchnął, odłożył telefon i otarł twarz. Spojrzał na mnie i się przybliżył. Przytuliłam go mówiąc:
- On jest okropny !
Do moich oczu napłynęło milion łez i nie dałam rady powstrzymać ich od spłynięcia po moich policzkach. Wtedy bardziej go ścisnęłam. Moje łzy po kolei spływały na jego ciało. Kiedy to poczuł wzdrygnął się.
- Płaczesz ?- zapytał spoglądając na mnie. Już nie byłam w jego uścisku.
Zakryłam twarz dłońmi lekko szlochając. Położył swoją rękę na moim kolanie. Następnie złapał moje dłonie i odsłonił mi twarz. Spojrzałam na niego, widziałam tylko niewyraźny obraz spowodowany przez łzy. Za chwilę poczułam jego usta przylegających do moich. Odwzajemniłam pocałunek zawieszając swoje dłonie na jego szyi. Po dłuższej chwili usłyszałam dźwięk telefonu. Był to telefon Niall'a. Harry .. Kiedy odebrał nie zdążył wypowiedzieć nawet jednego słowa. Od razu usłyszał krzyczącego Harry'ego. Nawet ja mogłam usłyszeć jego krzyk, ale nie mogłam zrozumieć co mówi. Niall lekko odsuwając telefon od swojego ucha próbował go uspokoić. Niestety na marne. W końcu ucichł. Niall zaczął mówić, że jest u mnie i że to nie jego sprawa, niech się odczepi. On się dalej nie odzywał, Niall również umilkł. Za chwilę usłyszałam jedno krótkie zdanie wypowiedziane przez Harry'ego ,,Nie żyjesz gościu" .. następnie się rozłączył.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz