piątek, 25 kwietnia 2014

Rozdział 40

Nie mówiłam swoim rodzicom o swoich sprawach uczuciowych. Nie czułabym się wtedy komfortowo, a oni za bardzo by się martwili. A nie ma takiej potrzeby. Ja sama tutaj przyjechałam, żeby właśnie się nie martwić o nim, odstresować się, wrócić z powrotem do Londynu i zacząć wszystko od nowa.
Rozmawialiśmy bardzo długo. Rodzice opowiadali mi o tym co się działo, kiedy mnie nie było. Dużo razy pytali mi się co u mnie się działo, a ja odpowiadałam zwyczajnie ''nic''.
Dochodziła dość późna godzina. Pożegnałam się z mamą i tatą i poszłam spać. Tym razem szybko zasnęłam, ale nie na długo. Ok. 3.00 obudził mnie telefon. Bez namysłu odebrałam go i zapytałam ochrypłym i sennym głosem:

- Halo ?
- Czemu nie ma Cię w domu ? Gdzie jesteś ?- po głosie poznałam, że to był Niall. Spojrzałam na ekran telefonu, aby sprawdzić czy z pewnością to on, a przy okazji która godzina.
- Niall, daj mi już spokój. Jest 3.00 !- ja.
- Ale powiedz mi gdzie jesteś ?- Niall.
- Nie powinno Cię to obchodzić ..- ja.
- Weronika ..- ja.
- Jestem w Polsce. Już ? Koniec przesłuchania ?- ja.
- Tak ..- Niall. Rozłączył się.
Odłożyłam telefon i odwróciłam się na drugi bok próbując ponownie zasnąć. Nagle usłyszałam pukanie do drzwi od 'mojego' pokoju. Po chwili się uchyliły i ujrzałam swoją mamę. Widocznie słyszała moją rozmowę.
- Śpisz ?- mama.
- Nie ..- ja. Podniosłam się.
- Co się dzieję ?- mama.
- Nic, mamo. Na prawdę, nie przejmuj się, jest okay- ja.
- Przecież słyszałam ..- mama. Usiadła obok mnie na brzegu łóżka- Kto to był ?
- Niall ..- powiedziałam, po czym spojrzałam w drugą stronę.
- ..- westchnęła- Dlaczego zadzwonił do Ciebie o tej porze ?
- Nie wiem ..- odpowiedziałam, po czym przykryłam twarz dłońmi powstrzymując się od płaczu, a mama mnie przytuliła.
- Nie wiem co mogło się stać pomiędzy Wami .. Nie znam go .. ale wiem, że wszystko się ułoży- mama.
- Na pewno ?- ja. Spojrzałam na nią z oczami całymi we łzach.
- Na pewno- uśmiechnęła się ciepło i złapała mnie za rękę- Ale jutro o tym pogadamy, okay ?
- Okay- ja.
- A teraz śpij, dobranoc kochanie- mama.
- Dobranoc mamo- ja.
Kiedy mama wyszła z pokoju chwilę później dostałam sms-a. Ciekawe od kogo ..
Konwersacja z Niall'em.
Gdy skończyłam z nim pisać nie miałam dużego problemu z zaśnięciem.

NASTĘPNY DZIEŃ

Przyjechałam tu na 5 dni i przez ten czas muszę spotkać się z najważniejszymi i najbliższymi mi osobami z rodziny. Zaczęłam od wyjazdu do dziadków. Miło spędziłam z nimi czas, bardziej doceniając te chwilę, o teraz nie będę ich spotykała tak często jak jeszcze całkiem nie dawno.
Po powrocie do domu mama przypomniała mi o naszej zaplanowanej rozmowie. Uczestniczyłyśmy w niej tylko my dwie. Mama wytłumaczyła tacie, że chodzi tutaj o ''babskie sprawy''.
Usiadłyśmy przy stole, a mam wypytywała się o każdy szczegół. Opowiedziałam jej wszystko, bo w końcu musiałam. Powinna wiedzieć wszystko, żeby mi jakoś pomóc.

Mama poradziła mi, abym nie zrobiła tego co od początku zamierzałam. Nie zapominać o wszystkim, nie zaczynać wszystkiego od nowa i nie ignorować tej sprawy, bo ona jest do wyjaśnienia.
Naszą rozmowę przerwało dzwonienie dzwonka do drzwi .. niecierpliwe dzwonienie. Podeszłam z mamą do drzwi i je otworzyłam.
To co zobaczyłam wmurowało mnie w ziemię.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz