poniedziałek, 23 grudnia 2013

Rozdział 20

Louis zatrzymał Niall'a.
-Wytłumacz mi !- powiedział Louis.
-Ona zemdlała, a ja nic nie zrobiłem ..-odpowiedział.
-Nie przejmuj się .. przecież nic się nie stało ..
-Ale sam widziałeś kto jej pomógł ..
-Kto ?
-Harry !-powiedział Niall i wstał.
-Gdzie idziesz ?
-Przejdę się ..
Niall wyszedł ze szpitala,a Louis przyszedł do nas.
-Gdzie Niall ?-zapytałam.
-Wyszedł się przejść.
-Muszę do niego iść !
-Nie możesz.
-Dlaczego ?
-Powinnaś odpoczywać.
-Ale .. no dobra.
Położyłam się po czym odwróciłam głowę i myślałam o Niall'u, a chłopacy byli zajęci sobą.To przeze mnie on wyszedł i teraz jest wkurzony.Po chwili ktoś wszedł do nas.Odwróciłam głowę z nadzieją, że to Niall, ale się myliłam. To był lekarz, przyszedł, aby mi powiedzieć, że ze mną wszystko dobrze.
-Może pani już wracać do domu. Tylko przez najbliższe czas lepiej nie lataj samolotem.
Gdy lekarz wyszedł od razu zaczęłam się pakować, szybko wybiegłam ze szpitala i podbiegłam do Niall'a i bardzo mocno go przytuliłam. Odwzajemnił uścisk.
-Przepraszam, to moja wina.-powiedziałam.
-Nie prawda .. to ja Ci nie pomogłem kiedy zemdlałaś.-odpowiedział.
-To nic. Ważne, że wszystko jest już dobrze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz