Nie chcę, żeby był na mnie zły, jeszcze przed tym co mam mu powiedzieć. Praktycznie to my jesteśmy jeszcze razem. Muszę szybko wyjść ze szpitala ..
Chłopcy długo u mnie posiedzieli, a resztę wieczora spędziłam w łóżku szpitalnym z telefonem. Czas strasznie mi się dłużył. Postanowiłam się zdrzemnąć nie myśląc o tym, że w nocy nie będę mogła spać, bo jest 18:00, a moja drzemka to godzina lub pół .. zależy. Zasnęłam chociaż nie wygodnie było mi z kroplówką. Obudziłam się ok. 18:50. Ponownie złapałam telefon do ręki. Odblokowując go zauważyłam jedną nie odebraną wiadomość od Niall'a.
Czułam się bardzo dobrze. Tak też mu napisałam. To ładnie z jego strony, że chce wiedzieć jak się czuję. Szkoda, że tylko on ..
Nudziłam się, aż do ok.22:00. Wtedy ułożyłam się do snu i trochę się męczyłam. Nie mogłam zasnąć. Myślałam co mam powiedzieć Harry'emu i jak mam mu to powiedzieć. Po mojej głowie błądziła też myśl, czy jutro wyjdę ze szpitala. Nawet nie zauważyłam kiedy zasnęłam, byłam zmęczona rozmyślaniem.
* następny dzień*
Otwierając oczy wszystko było zamazane, jak każdego ranka. Po przetarciu oczu, zauważyłam Niall'a stojącego obok mojego łóżka szpitalnego.
- Hej, czekałem, aż się obudzisz.- Niall.
- Hej, nie spodziewałam się Ciebie .. tutaj .. z samego rana.- ja.
- Ha ha ha .. niespodzianka !- Niall.
- Ha ha ha .. gdzie reszta ?- ja.
- W domu, chyba już wstali, bo jak wyjeżdżałem to jeszcze spali.- Niall.
- Aha ..-ja.
- Martwisz się Harry'm ? Dobrze Ci pójdzie.- Niall.
- Mam nadzieję.- ja. Niall przytulił mnie na pociesznie.
Naprawdę się martwiłam. To była tak jakby trema. Po krótkiej chwili do sali weszła pielęgniarka, mówiąc, że dzisiaj już mogę wyjść ze szpitala. Bardzo się ucieszyłam i Niall też. Pielęgniarka wyjęła mi wenflon, później wstałam i pojechałam z Niall'em do mojego domu.
Gdy siedzieliśmy już w samochodzie zapytałam:
- Kiedy już się ogarnę w domu to zawieziesz mnie do Was ? Chcę porozmawiać już z Harry'm. Muszę to mieć za sobą.
- Tak, jasne.- Niall.
- Dzięki.- ja.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz