Nie wiedziałem co mu odpowiedzieć. Nie mogłem .. ale też nie mogę go okłamać. Najlepiej byłoby odejść bez odpowiedzi, ale wtedy jeszcze bardziej by coś podejrzewał. Co ja mam odpowiedzieć ? Zacząłem:
- Wiem, ale nie wolałbyś, żeby to Weronika z Tobą porozmawiała ?
- Masz rację .. Nie chcę nic z Ciebie wyciągać, poczekam.
- Okay.- poklepałem go lekko po plecach i odszedłem.
Teraz zostało nam tylko czekanie na wiadomość co z Weroniką.
*Oczami Harry'ego*
Siedziałem na krześle czekając na dobrą wiadomość o stanie Weroniki. W końcu to było tylko zemdlenie. Raczej nic gorszego.
Czekaliśmy na korytarzu ok. 1 godziny. Warto było, bo Weronice nic nie jest. Będzie mogła już jutro wyjść, jeżeli będzie się czuła na siłach. Jak jutro ponownie zemdleje będzie musiała zostać na kolejne 2 dni. Mam nadzieję, że jutro już wyjdzie. Muszę dowiedzieć się o co chodziło.
Weszliśmy do sali gdzie leżała Weronika. Wyglądała jakby nic jej nie było. Przeglądała sobie coś na telefonie. Kiedy nas zobaczyła to od razu go odłożyła i się podniosła. Po kolei się ściskaliśmy, ale przy mnie się zatrzymała. O co mogło jej chodzić ?
*Oczami Weroniki*
Czułam się lepiej. Chcę już jutro wyjść ze szpitala. Chcę porozmawiać z Harry'm. Muszę to mieć za sobą. Ale to jak wyjdę ze szpitala .. Przez jakiś czas trwała niekomfortowa cisza. Postanowiła zacząć:
- Co tam ? Długo byłam nieprzytomna ?
- No z 1,5 godziny ..- Liam.
- I Wy na mnie tak długo czekaliście ?- ja.
- Tak, ale to nic.- Louis.
- Dziękuję.- ja.- Za to, że mnie przywieźliście i, że czekaliście na mnie. Nie wiem co bym bez Was zrobiła.
- A co my byśmy zrobili bez Ciebie ?- Niall.
Złapałam go za rękę, on jest taki kochany .. uroczy. Ale widząc wyraz twarzy Harry'ego postanowiłam przestać, zastopować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz