Teraz ? Akurat teraz kiedy chciałam mu o wszystkim powiedzieć on stoi przede mną z bukietem róż. Tak naprawdę to byłam zaskoczona, ale zarazem zmieszana. Postanowiłam, że MUSZĘ z nim pogadać nie zważając na to co teraz się stało. Wzięłam kwiaty do ręki i podziękowałam z lekkim uśmiechem. Chłopacy się rozgościli, a ja zaczęłam z nim rozmawiać.
- Harry .. ja chciałam o czymś z Tobą porozmawiać, ale nie spodziewałam się, że zrobisz taki gest ..- zaczęłam.
- .. o czym chciałaś pogadać ?- zapytał zniechęcony, myśląc, że inaczej to będzie wyglądało.
- Posłuchaj. Myślałam na temat .. pocałunku .. twojego pocałunku z .. nie ważne. Chodzi mi o to, że .. może powinniśmy ..- tak strasznie się jąkałam. To przychodziło mi z tak wielkim trudem.- Ymm ..
- Dobrze się czujesz ?- zapytał, bo naprawdę źle się czułam. Zakręciło mi się w głowie, to przez ten stres przed rozmową i te kwiaty ..
- Nie za dobrze.- po chwili straciłam przytomność.
Znowu powtórka z lądowania samolotem. A ja nie dokończyłam rozmowy z Harry'm.
* Oczami Harry'ego*
Kiedy z nią rozmawiałem wiedziałem, że coś się stało, bo dziwnie się zachowywała. Strasznie się jąkała. Po chwili zrobiła się blada jak ściana. Zaczęła rozglądać się na wszystkie strony jakby nie chciała spotkać się z moimi oczami. Pytając się jak się czuje, powiedziała tylko jedno zdanie, że nie jest najlepiej. Po chwili tracąc przytomność, upuściła bukiet kwiatów i lekko ugięła się w kolanach. Wtedy szybko zareagowałem, łapiąc ją w ostatniej chwili. Później chłopacy mi pomogli. Wszyscy pojechaliśmy do szpitala, a ja modliłem się, aby nic jej nie było. To był na pewno stres przed tą rozmową. Tylko .. o czym ona chciała ze mną porozmawiać ? Za chwilę wpatrując się ciągle w okno zauważyłem, że już stoimy przed szpitalem. Ostrożnie wysiadłem z samochodu trzymając Weronikę na rękach. Wbiegliśmy do szpitala kierując się do recepcji. Powiedzieliśmy wszystko co się stało, a pielęgniarka zabierając Weronikę powiedziała, żebyśmy tutaj zaczekali i, że to może trochę potrwać. Usiedliśmy na krzesłach nie daleko wejścia do szpitala. Ciągle zastanawiałem się co ona chciała mi powiedzieć.
- Jak się czujesz ?- zapytał Niall.
- Ja dobrze, ale Weronika ..- odpowiedziałem.
- Co się w ogóle stało ?- zadał drugie pytanie.
- Próbowała ze mną porozmawiać, ale nie dokończyła, bo zaczęła się jąkać, a potem .. no .. no zemdlała.
- Aha ..
*Oczami Niall'a*
Chciałbym mu powiedzieć o co chodzi, ale nie powinienem. Ona raczej chciałaby sama o tym z nim porozmawiać. Moje przemyślenia przerwał Harry:
- Wiesz co ?
- Co ?- zapytałem.
- Wydaje mi się, że ty coś wiesz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz