poniedziałek, 20 stycznia 2014

Rozdział 29

Przepraszam, że przez długi czas mnie nie było ! 
Teraz nadrobię to długim rozdziałem ;)
Do ;Harry:
"Kupiłam gazetę, w której jest artykuł o nas. Wiesz coś o tym ?"
Od ;Harry: 
"Nie, nic nie wiem. Zaraz pójdę do sklepu i kupię tę gazetę"
Do ;Harry:
"Dobrze"

Odłożyłam telefon i podeszłam do okna. Nigdy nie sądziłam, że kiedykolwiek dojdzie do tego, że będę w gazecie. Moje przemyślenia przerwał dzwonek telefonu. Wzięłam go do ręki. Dzwoniła do mnie mam. Odebrałam. 
-Cześć mamuś, co jest ?
-Jesteś w gazecie.
-No wiem .. czytałaś ?
-Tak. Uważajcie.
-Tak, wiem.
-A tak po za tym, to co słychać ?
-Nic ciekawego. Za kilka dni idę na koncert.
-Kogo ?
-A jak myślisz ? Oczywiście, że One Direction.
-Cieszę się. Teraz już się tak nie cieszysz jak kiedyś- jej słowa dotarły do mnie bardzo mocno. Miała rację- Halo ? Jesteś tam ?
-Tak .. tak. Wiesz co ? Ja chyba .. muszę kończyć.
-No dobrze, jak chcesz, To pa pa.
-No pa pa.- odłożyłam telefon, nawet nie pamiętam gdzie i pobiegłam na górę.
Weszłam do pustego pokoju, w którym stało duże pudło z rzeczami z One Direction. Uklękłam przed dużym pudłem, następnie go otworzyłam. Zaczęłam wyjmować i oglądać różne plakaty, zdjęcia, rysunki i gazety. Uroniłam kilka łez. Zrozumiałam, że powinnam bardziej doceniać to co mam, bo bardzo dużo Directioners chciałoby mieć to co ja mam teraz. Kończąc wszystko oglądać zamknęłam pudło i wyszłam z pokoju. Poszłam na dół i włączyłam laptopa.  Dawno nie zaglądałam Facebook'a, Ask'a i Twitter'a. Miałam dużo powiadomień, ale też miałam czas je sprawdzić. Wracając do mojej pracy, to miałam wolne, tak jakby urlop. Od ich następnego koncertu będę już tam pracować na 100%. Resztę dni spędziłam sama, bo chłopacy nie mięli czasu. 
*Dzień koncertu* 
Dzisiaj dzień koncertu. Cieszyłam się, że zobaczę chłopaków na scenie. Obudziłam się ok. 12.00. Zjadłam śniadanie, ubrałam się, umyłam itd. Koncert zaczął się wieczorem o 19.00. Szykowałam się, szykowałam i szykowałam, że nawet nike zauważyłam ile czasu mi to zajęło, a to trwało bardzo długo. Chyba z 1,5 godziny, więc była 15.00. Za niecałe 4 godziny zaczyna się koncert. Nie mogłam się doczekać. Przez ten czas oglądałam TV i przeglądałam różne rzeczy na laptopie. Zleciały mi jakoś szybko te godziny. Nadszedł czas na wyjazd z domu pod O2 Arenę. Będąc już w środku ruszyłam w stronę mojego miejsca. Fajnie, że był to I rząd. Zauważyłam uchyloną (tak jakby) kurtynę. W miejscu, które przykuło najbardziej moją uwagę stał Harry, który całował się z inną dziewczyną. 
***
Nie wiedziałam co mam robić. Najchętniej poszłabym tam do nich i .. sama nie wiem co bym zrobiła lub powiedziała. Kiedyś tak mu zależało.
***
Po koncercie wszyscy się rozeszli, a ja z nimi. Nie miałam ochoty iść tam do nich. Ciągle nie wierzyłam, w to co widziałam. Wracając do domu dostałam sms-a.

Od ;Harry:
"I jak ? Podobał się koncert ?"

Pomyślałam 'lepiej spytaj się dziewczyny, którą całowałeś przed koncertem', ale tak nie napisałam. Nic nie odpisałam. Weszłam do domu, położyłam telefon na stoliku przed drzwiami i poszłam wziąć gorący prysznic. Wychodząc z łazienki poszłam do salonu i usiadłam na kanapie włączając TV. Usłyszałam dzwonek sms-a dobiegający z mojego telefonu. Nie chętnie wstałam z kanapy i wzięłam do ręki telefon. Na wyświetlaczu zauważyłam 11 nieodczytanych wiadomości i 6 nieodebranych połączeń od Harry'ego. Znowu dzwoni.Przewróciłam oczami i odebrałam.
-Halo ?- zapytałam.
-Weronika ?
-Tak, a co ?
-Czemu nie odpisujesz i nie odbierasz ? Martwiłem się !
- .. Musimy o czymś pogadać.
-O czym ?
-To nie jest rozmowa na telefon. Lepiej jakbyś przyszedł.
-Okay. Do zobaczenia.- rozłączyłam się bez odpowiedzi, ani uprzedzenia.
Po kilkunastu minutach usłyszałam dzwonek do drzwi. Otworzyłam.
-Cześć- przywitał mnie Harry, chcąc pocałować w policzek, ale ja się odwróciłam.
-Cześć- odpowiedziałam.
-To o czym chciałaś pogadać ?
-Masz mi może coś do wyjaśnienia ?
-Masz coś konkretnego na myśli ?
-Tak, ale chcę, żebyś sam się do tego przyznał.
-O co chodzi ? Powidz- nie mogłam już tego tak ciągnąc.
-Całowałeś się z inną dziewczyną !- no i powiedziałam.
-Ale .. ale .. skąd ty to wiesz ?
-Widziałam.
-To nie tak jak myślisz ..
-Każdy tak mówi, ale wtedy właśnie chodzi o tę myśl.
-Przepraszam ..
-Przepraszam nic nie naprawi .. i tak tego nie wymażesz z pamięci .. ani sobie .. ani mi ..- zaczęłam mu tłumaczyć. 
On się obrócił w stronę drzwi, a ja dalej patrzyłam na niego oczekując odpowiedzi. Złapał za klamkę, otworzył lekko drzwi.
-I co ? .. Nic nie powiesz ? ..-zapytałam. 
Otworzył szerzej drzwi i powiedział :
-Popełniłem wielki błąd ..- wyszedł i po cichu zamknął drzwi.
Przez jakiś czas stałam wryta w ziemię. Nie spodziewałam się takiej reakcji. Usiadłam na kanapie, wyłączyłam TV i zastanawiałam się nie wiem nad czym. Chyba nad wszystkim. Minęło z ok. 40 min. Znowu dzwonek do drzwi. Harry ? .. raczej nie. Spojrzałam przez wizjer. 
-Niall ?
_____________________
C Z Y T A S Z = K O M E N T U J E S Z !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz