Byliśmy tacy wykończeni po tej 'wycieczce',że wszyscy od razu poszli do swoich pokoi i walnęli się do swoich łóżek.Jedynie został Niall.
-A kolacja ?-Niall.
-Serio ? Ty masz jeszcze siłę na zjedzenie kolacji ?-spytałam i usiadłam na kanapę.
-Tak.-usiadł obok mnie.
-Nie licz na to,że Ci ją zrobię...
-No proszę...
-No nie...
-No tak...
-No nie-i zaczął mnie łaskotać,skąd on wiedział,że mam straszne łaskotki ?
-Niall,przestań ! Ahahhahahah :D -łaskotał dalej.-hahhahaha :D
-Możecie się łaskawie zamknąć i iść spać ?!-powiedział Zayn stojący na schodach z dość nie szczęśliwą miną.
-Możemy...-powiedział Niall,a Zayn z powrotem wszedł na górę-...ale nie musimy :)
-Niall,naprawdę to niektórym przeszkadza-powiedziałam.
-No okay,ale zrobisz mi kolację ?
-...-westchnęłam-no okay..........................co chcesz ?
-Mogą być zwyczajne kanapki ;)
-Okay........ile ?
-6 ;)
-Ile ?!
-4 ;)
-No....bo jeszcze pękniesz łakomczuchu xD
-Bo wykorzystam tajną broń .
-Niby co ?
-Łaskotki !
-Ymmm...no to smacznego ;D -powiedziałam mając nadzieję,że nie zacznie mnie łaskotać.
Posprzątałam trochę w kuchni i poszłam do łazienki przygotować się do spania.Wróciłam,była już 22:10.
-No dobra Niall,idź do siebie,jutro wcześnie wstajemy.
-Yhhh...-wstał i wchodził na górę po schodach chyba z 5 min.
-Dobranoc Niall :) -powiedziałam leżąc już w łóżku.
-Dobranoc Weronika :)
Rano o 4:00 wstałam,żeby się spakować,przyszykować i zrobić śniadanie chłopakom.Oni też już nie spali,każdy się szykował.O 5:00 zaczęłam robić śniadanie,chłopacy już zeszli.Byli już gotowi,zostało im tylko zjedzenie śniadania,tak samo jak mi.Zjedli śniadanie,była wtedy 5:25.Wzięliśmy walizki i sprawdziliśmy,czy nic nie zostawiliśmy.Wyszliśmy z domu,wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy na lotnisko.Po chwili mogliśmy już wsiadać do samolotu.Ja usiadłam przy oknie,naprzeciwko mnie Harry,a obok mnie Niall.(Lecieliśmy do Londynu jak coś xD).Lecieliśmy 10 godzin.Po półtorej godziny zachciało mi się spać i zasnęłam mając słuchawki w uszach i opierając się o 'tak jakby' ścianę.Po niecałej godzinie obudziłam się,wyjęłam słuchawki,rozejrzałam się,zauważyłam Harry'ego i,że jako jedyny Niall nie śpi.
-Czemu nie śpisz ?-spytałam.
-Myślę...-odpowiedział.
-O czym ?
-O tym co kiedyś było...co będzie...
-A o tym co teraz jest ? Niall,to są Twoje najlepsze chwile w życiu.
-Ale i tak mi czegoś brakuję.
-Czego ?
-Ciebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz